W ocenie Tomasza Krajewskiego, maklera Deutsche Banku, indeks WIG 20 dociera do poziomu wsparcia w okolicy 1.900 pkt., a jego dalsze losy zależeć będą od nastrojów globalnych, na które największy wpływ będą miały decyzje banków centralnych.

"Indeks WIG 20 w ostatnich dniach powoli dociera do wsparcia w okolicy 1.900 pkt. i dalszy kierunek zostanie prawdopodobnie obrany w rytm nastrojów globalnych, na które największy wpływ będą miały decyzje banków centralnych" - powiedział Krajewski.

"Jutro istotne będzie posiedzenie FOMC. Jutro poznamy również wyniki BZ WBK, a po dzisiejszej sesji w USA poznamy wyniki firmy Apple. Biorąc pod uwagę ostatnie korelacje pomiędzy cenami ropy i zachowaniem giełd światowych, to istotne mogą być dane dotyczące zapasów tego surowca" - dodał.

W ocenie maklera w trakcie wtorkowej sesji handel przebiegał w miarę spokojnie, choć stroną przeważającą była podaż.

Reklama

"Jedynie w pierwszej godzinie notowań strona popytowa próbowała swoich sił. Towarzyszyła nam dosyć przeciętna zmienność oraz ograniczone obroty. Takie zachowanie wiąże się z wyczekiwaniem na decyzje banków centralnych, USA oraz Japonii, odnośnie stóp procentowych" - powiedział Krajewski.

Reklama

"Mimo, że wczorajsze wyniki PGE i Orange były zgodne z konsensusem, to dzisiaj możemy zaobserwować lekkie wzrosty obu spółek, z większym popytem na walory firmy komunikacyjnej. Wyróżniały się również dzisiaj walory Zespołu Elektrowni PAK - to jest kolejny dzień wzrostów. Rosły również akcje innych spółek z branży tj. Tauronu i Enei" - dodał.

Indeks grupujący największe spółki na GPW rozpoczął wtorkową sesję neutralnie, ale po godzinie 10.00 zszedł pod kreskę. Na zamknięciu indeks WIG 20 spadł o 0,47 proc. do 1.916,35 pkt.

Na pozostałych indeksach GPW podobne nastroje. WIG zanotował spadek o 0,47 proc., a mWIG 40 stracił 0,81 proc. Obroty na rynku wyniosły ok. 605 mln zł.

Na europejskich giełdach wtorek przebiega pod znakiem mieszanych nastrojów. Niemiecki DAX oraz francuski CAC około godz. 17.30 tracą ok 0,3 proc., brytyjski FTSE zyskuje 0,4 proc.

Wśród dużych spółek najwyższy wzrost zanotował Tauron (3,48 proc.). W wywiadzie dla PAP prezes spółki Remigiusz Nowakowski podał, że kluczowe dla Tauronu jest ustabilizowanie sytuacji finansowej, co może w ostateczności odbyć się kosztem dywidendy, ale zamiarem zarządu nie jest rezygnacja z dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami.

Prezes dodał, że Tauron rozważa kilka opcji pozyskania środków na inwestycje, może m.in. szukać partnerów do swoich projektów, także dla budowy bloku w Jaworznie. Emisja akcji to "dalszy w kolejności scenariusz", możliwy w przypadku potrzeby finansowania nowych obszarów biznesowych - wyjaśnił.

Inna spółka energetyczna, PGE, podała w poniedziałek po sesji wstępne wyniki za pierwszy kwartał. Firma wypracowała 0,9 mld zł zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej oraz 1,8 mld zł skonsolidowanego EBITDA. W pierwszym kwartale 2015 r. spółka miała natomiast 1,1 mld zł zysku netto i 2,2 mld zł EBITDA.

Kurs PGE pozostał bez zmian.

Z dużych firmy energetycznych dobrze prezentowała się we wtorek Enea, której kurs urósł o 1,57 proc. Z kolei po dobrej pierwszej połowie sesji na zamknięciu Energa straciła 1,06 proc.

2,85 proc. na plusie zakończyła notowania Orange Polska. Operator telekomunikacyjny podał, że w pierwszym kwartale wypracował 868 mln zł EBITDA wobec 850,1 mln zł EBITDA zakładanej przez konsensus PAP. Przychody grupy sięgnęły 2,8 mld zł i były zgodne z konsensusem rynkowym na poziomie 2,81 mld zł.

W ocenie analityków Orange Polska zaprezentował neutralny zestaw wyników za I kwartał 2016 r. Wprawdzie przyrost klientów w segmencie mobilnym był wyższy od oczekiwań, ale cały czas grupa odczuwa presję na ARPU (przychód na klienta), która obciąża EBITDA.

Najsilniej w WIG 20 zniżkował we wtorek kurs LPP. Wycena odzieżowej firmy spadła o 3,75 proc.

Na szerokim rynku wyróżniła się spółka Bumech, której akcje zwyżkowały o 23,93 proc., a obrót wyniósł ponad 12 mln zł. Konsorcjum, którego Bumech jest liderem, zawarło umowę z czarnogórską spółką Uniprom Metali na prowadzenie wydobycia rudy aluminium za 1,1 mld zł netto. Jak podano, umowa została zawarta na 29 lat, lecz nie może być zakończona przed wyeksploatowaniem całości złóż, których zasoby podlegające wydobyciu wynoszą ok. 16,7 mln ton metrycznych.