Po dwóch dniach korekty na parach ze złotym dziś polska waluta ponownie traci na wartości. Inwestorzy wyprzedają naszą walutę w reakcji na obniżenie stóp procentowych oraz na słowa, które padły podczas konferencji prasowej RPP.

Dziś zakończyło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która zgodnie z oczekiwaniami rynku oraz naszymi prognozami obniżyła stopy procentowe o 25 pb. Tym samym stopa referencyjna od jutra będzie wynosić 2,75 proc. i jest to najniższy poziom w historii. Swoją decyzję Rada argumentuje wciąż niższym niż oczekiwano wzrostem gospodarczym w Polsce oraz silniejszym spadkiem inflacji niż wskazywała na to marcowa projekcja NBP.

RPP zaznaczyła również w komunikacie, że poziom akcji kredytowej zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw, pozostaje na niskim poziomie. Co więcej, niski poziom inflacji bazowej wraz z pogłębieniem spadku cen produkcji, potwierdza utrzymanie się niskiej presji popytowej i kosztowej w gospodarce. Marek Belka zaznaczył także, że zbliżamy się do takiego poziomu stóp procentowych, który w obecnych realiach gospodarczych można uznać za adekwatny.

Natomiast nadinterpretacją byłoby mówienie, że jest to koniec cyklu obniżek. Wydaje się, że aktualnie kluczowym czynnikiem w tym kontekście będzie lipcowa projekcja inflacji. Na jej podstawie Rada podejmie kolejne decyzje dotyczące stóp procentowych, ponieważ wskaźniki dotyczące inflacji są dla RPP najważniejsze, jeśli chodzi o kierowanie polityką monetarną.

Reklama

Złoty podczas konferencji prasowej zaczął wyraźnie tracić na wartości (więcej aniżeli po obniżce stóp) i tym samym para EURPLN może powrócić do trendu wzrostowego. Z globalnego rynku poznaliśmy dziś odczyty indeksów PMI dla sektora usługowego w poszczególnych krajach strefy euro, a także dla całej strefy euro. Odczyty były nieco lepsze od poprzednich wartości, jednak nie przebiły konsensusów rynkowych, co prowadzi do stabilizacji notowań głównej pary walutowej EURUSD pod poziomem 1,3100. Wspólnej walucie nie zaszkodziła znacząco rewizja w dół PKB strefy euro, który w relacji rocznej skurczył się o 1,1 proc. wobec zakładanego spadku o 1 proc.

Z punktu widzenia analizy technicznej para EURPLN przetestowała z drugiej strony ostatnie miejsce oporu, które obecnie stanowi silne wsparcie. Mowa tutaj o strefie 4,21-4,22. Wybronienie wsparcia może oznaczać powrót kursu ponownie w okolice 4,30 bądź też nawet zwyżkę do 4,35. Również dużą presję obserwujemy na parze GBPPLN, która powróciła nad poziom 5 złotych za funta.

W czwartek wydarzeniem dnia będzie decyzja EBC w sprawie stóp procentowych. Nie oczekujemy zmian w europejskiej polityce monetarnej, ale należy uważnie wsłuchiwać się w słowa wypowiedziane podczas konferencji prasowej Mario Draghiego, która rozpocznie się o godz. 14:30. Wtedy też spodziewamy się poruszenia tematu dotyczącego możliwego wprowadzenia ujemnej stopy depozytowej, co powinno mieć znaczący wpływ na wspólną walutę.

Z kolei ze Stanów Zjednoczonych pojawią się dane dotyczące ilości złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Szacuje się, że w ubiegłym tygodniu złożono 345 tys. wniosków. Będą to kolejne dane dotyczące amerykańskiego rynku pracy, stanowiące wprowadzenie do najważniejszej publikacji, która pojawi się w piątek (NFP). W środę o godzinie 17:01 euro kosztowało 4,27 złotego, dolar 3,26, frank 3,46, a funt 5,02 złotego.

Daniel Kostecki