Kupowanie akcji pod wypłatę dywidendy jest często bardziej opłacalne niż obligacje i bankowe lokaty. W tym roku niemal sto firm notowanych na GPW wypłaci swoim akcjonariuszom około 20 mld zł z tytułu dywidendy
4,7 proc. – to średnia stopa dywidendy dla całego polskiego rynku giełdowego, jaką policzyliśmy na podstawie zapowiedzi wypłat z ubiegłorocznego zysku spółek. To wskaźnik pokazujący, jaka byłaby rentowność inwestycji w akcje przy założeniu, że otrzyma się z nich dywidendę. Jak widać, giełda bije na głowę opłacalność inwestycji w obligacje detaliczne Skarbu Państwa (maksymalne odsetki to 4 proc. w pierwszym roku przy zakupie obligacji 10-letnich) i hurtowe (najwyższa rentowność to obecnie 3,43 proc. dla papierów 10-letnich). Stopa dywidendy jest też wyższa niż średnie oprocentowanie nowo zakładanych bankowych lokat (według ostatnich danych NBP za marzec było to średnio 3,2 proc.).
Spółki notowane na warszawskiej giełdzie są w tym roku wyjątkowo hojne. Dzielić się zyskami chce blisko setka z nich – i to jest rekord. Swoim akcjonariuszom – według szacunków niektórych analityków – wypłacą nawet 20 mld zł. Przy czym tuzy warszawskiej giełdy – czyli największe spółki z indeksu WIG20 – deklarują wypłatę około 12 mld zł. Finalna kwota nie jest jeszcze znana, bo część firm jest dopiero przed walnymi zgromadzeniami, na których zapadną ostateczne decyzje w sprawie dywidend.