statystyki

Kryzys naftowy niczym druga pandemia

autor: Marceli Sommer22.04.2020, 07:32; Aktualizacja: 22.04.2020, 07:43
ropa

ropaźródło: ShutterStock

Poniedziałkowe załamanie cen to prawdopodobnie dopiero początek problemów na rynku ropy.

10 lat po największej współczesnej katastrofie ekologicznej związanej z ropą naftową – eksplozji na platformie wiertniczej Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej – cena surowca na amerykańskim rynku osiągnęła historyczne dno, a mówiąc ściśle właściwie dno przebiła. W związku z załamaniem popytu na czarne złoto i przepełnieniem magazynów po raz pierwszy w historii to producenci ropy zmuszeni będą płacić swoim klientom za przyjęcie towaru – w poniedziałek ceny majowych kontraktów spadły w ciągu zaledwie kilku godzin z 18 do blisko -40 dolarów za baryłkę. Wczoraj wartość majowych kontraktów na ropę West Texas Intermediate wzrosła, ale w momencie zamknięcia wydania DGP była nadal na poziomie ponad 7 USD poniżej zera za baryłkę.

To właśnie w maju prognozowany jest największy kryzys w zakresie przechowywania ropy. Wyraźnie lepiej – na poziomie ponad 20 USD na plusie w przypadku ropy Brent i kilkunastu dolarów dla amerykańskiej WTI – kształtują się na razie ceny kontraktów na czerwiec. Jednak na dłuższą metę na rynku spodziewany jest dalszy trend spadkowy, a przynajmniej niestabilność.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane