- Jesteśmy w stanie udowodnić, że da się opracować stawkę służącą do wyliczania oprocentowania kredytów na podstawie stóp depozytów i może być ona alternatywą dla tych stosowanych dzisiaj - mówi Tomasz Mironczuk, członek Komitetu Sterującego EURIBOR.
Komisja Europejska dała dodatkowe dwa lata sektorowi finansowemu na dopracowanie reform stóp takich jak EURIBOR czy LIBOR. Wygląda na to, że w Polsce też będzie więcej czasu na opracowanie nowego WIBOR-u. Można odetchnąć z ulgą?
Dotychczasowe działania administratorów i KE wskazują, jak trudne jest wyjście z dotychczas stosowanej praktyki obliczania wskaźników -IBOR i znalezienie odpowiedzi, czy w ogóle dotychczas obliczane wskaźniki da się przebudować, spełniając wymogi regulacji. To jest bardzo ważny komunikat dla rynku. Na razie znamy przekaz medialny, a należałoby opierać się na treści zmienianych artykułów z rozporządzenia BMR, które reguluje zasady ustalania stawek referencyjnych. Nie sądzę, aby zmieniony BMR dawał podstawy do tego, by odetchnąć z ulgą, bo dostosowanie obecnych wskaźników, jak również wypracowanie alternatyw naprawdę wymaga czasu. Rozporządzenie w dalszym ciągu będzie wymagać wypracowania wskaźników alternatywnych i odpowiednich zapisów w umowach konsumenckich. To jest także bardzo ważne postanowienie BMR. Nie można stracić tego czasu.