statystyki

Giełda się wali na głowę smoka

autor: Jakub Kapiszewski07.07.2015, 07:38; Aktualizacja: 07.07.2015, 08:43
Chiński rynek jest mocno przelewarowany. To największy problem tamtejszej giełdy

Chiński rynek jest mocno przelewarowany. To największy problem tamtejszej giełdyźródło: ShutterStock

Rząd w Pekinie interweniuje na lokalnych parkietach. Efekty planu ratunkowego są na razie umiarkowane

Reklama


Kiedy cały świat z niepokojem patrzy na rozwój greckiej tragedii, z drugiego końca świata dochodzą równie niepokojące sygnały. Dwie najważniejsze giełdy: w Szanghaju i Shenzen w ciągu trzech tygodni straciły na wartości 3 bln dolarów. Rząd w Pekinie, obawiając się, że efekty spadków mogą się przelać do innych części sektora finansowego, postanowił zainterweniować.

W niedzielę rząd ogłosił, że w operacji ratunkowej będzie współdziałał z 21 domami brokerskimi. Firmy zgodziły się utworzyć wspólnie fundusz ratunkowy dla giełdy, a w zamian Pekin udostępnił im dodatkowe finansowanie, aby jeszcze zwiększyć siłę rażenia wspólnej operacji. Rządzący postawili jednak warunek, aby nabyte w ten sposób papiery nie zostały sprzedane, dopóki indeks w Szanghaju nie osiągnie poziomu 4,5 tys. pkt (na zakończenie wczorajszej sesji miał 3776 pkt). Dodatkowo, aby ograniczyć spekulację i powstrzymać w ten sposób giełdy przed dalszymi spadkami, opóźniony został debiut giełdowy 28 firm. W efekcie tych działań indeks giełdowy w Szanghaju po otwarciu skoczył o 7,8 proc., ale dzień zamknął tylko 2,4-proc. wzrostem.

Nie jest to pierwsze działanie, jakie chińskie władze podejmują, aby przywrócić zaufanie wśród inwestorów. W ubiegłym miesiącu bank centralny po raz czwarty od listopada 2014 r. obniżył stopy procentowe. Zmniejszono również wymogi dotyczące wysokości rezerw posiadanych przez banki komercyjne. 20 kwietnia obcięto wysokość tych rezerw o 1 pkt proc., co w efekcie spowodowało, że w systemie finansowym zaczęło krążyć ok. 210 mld dol. gotówki więcej. Później ten krok powtórzono nawet w odniesieniu do mniejszych banków spółdzielczych. Ze swojej strony działania podjęła również chińska komisja regulująca rynek papierów wartościowych, która poluzowała reguły dotyczące pożyczania środków pieniężnych wykorzystywanych do lewarowania operacji finansowych.

Spadki na chińskich giełdach wpisują się w ogólny trend niepokojących wiadomości z Państwa Środka. W ub.r. PKB rósł w tempie „tylko” 7,4 proc., a w I kw. spowolnił do 7 proc. Dotychczas za dogmat w Pekinie przyjmowano, że tylko wzrost na poziomie 8 proc. rocznie jest w stanie zapewnić odpowiednie tempo powstawania nowych miejsc pracy. Ta zależność nie jest już jednak tak prosta. Jak pokazują dane za 2014 r., dzięki gwałtownemu rozwojowi sektora usług w Chinach przybyło w ub.r. 13 mln miejsc pracy, co sprawia, że wolniejszy wzrost gospodarczy nie musi być tak bolesny, jak to się mogło do niedawna wydawać.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama