W przypadku EUR/USD spadliśmy w okolice 1,3000, ale nie zostały one naruszone. Na słabość wspólnej waluty wpływ miały niepokojące informacje z krajów PIIGS – wygląda na to, że coraz więcej inwestorów zaczyna dostrzegać rysującą się nową falę problemów i zadaje sobie pytanie, na ile uda się je schować pod dywan przed zaplanowanymi na 22 września wyborami do niemieckiego Bundestagu. 

Na sesji amerykańskiej (zwłaszcza po godz. 16:00) wyraźnie widać jednak echa wczorajszych słów szefa FED. Efektem jest ponowne osłabienie się dolara, co tym samym pokazuje, że rynek staje się coraz bardziej techniczny.

Przedstawione w rannym komentarzu okolice 1,3135-60 dla EUR/USD nadal pozostają aktualnym celem na nadchodzące kilkanaście godzin. W perspektywie kilku dni rynek ma szanse ponownie przetestować nocne okolice 1,32.

Marek Rogalski