Zapomniany już przez wielu program, określany z dumą jako Akcjonariat Obywatelski, miał przyciągnąć na lata indywidualnych inwestorów, którzy swój majątek mieli budować na podstawie akcji spółek notowanych na polskim parkiecie. Czar jednak szybko prysł, a kolejne lata pokazują, jak zgubny wpływ mogą mieć związki polityki i biznesu, w tym przypadku właśnie rynku kapitałowego (bo przecież Skarb Państwa jest znaczącym akcjonariuszem w największych spółkach).
Jak w tej sytuacji budować zaufanie inwestorów, zwłaszcza tych drobnych, do rynku kapitałowego? Szczególnie że czasem np. w weekend potrafi pojawić się polityczna zapowiedź obłożenia podatkiem jakiejś branży lub jej nadzwyczajnych zysków. Do tych wygłaszanych w trakcie sesji, niestety, zdążyliśmy się już przyzwyczaić.