W lutym sprzedaż liczona w cenach stałych zwiększyła się o 8,1 proc. rok do roku, a po dwóch miesiącach jest 9 proc. na plusie. To wynik najlepszy od co najmniej pięciu lat - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Tak jak w styczniu głównym motorem wzrostu były paliwa, na które wydaliśmy aż o 22,1 proc. więcej niż przed rokiem. Jak tłumaczy Leszek Wiwała, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, to efekt paniki zakupowej zaobserwowanej w związku z agresją Rosji na Ukrainę i obaw, że dostawy zostaną ograniczone. - Było to wynikiem akcji dezinformacyjnej na portalach społecznościowych. Wielu kierowców uwierzyło, inni zapewne obawiali się wzrostu cen - tłumaczy.