„NBP dokonał sprzedaży pewnej ilości walut obcych za złote” – taki komunikat pojawił się we wtorek późnym popołudniem na stronie internetowej Narodowego Banku Polskiego. Bank centralny interweniował na rynku z uwagi na gwałtowną przecenę złotego.
Zaczął się on wyraźnie osłabiać w przeddzień ataku Rosji na Ukrainę, gdy widoczny był wzrost napięcia w stosunkach między oboma krajami. W ciągu dwóch dni kurs euro wzrósł z 4,55 zł do 4,7 zł. Wczoraj utrzymywał się na tym poziomie jeszcze do godzin południowych, czyli do momentu, gdy jest ustalany kurs średni NBP. Później jednak bardzo szybko złoty tracił na wartości. Za euro trzeba było płacić niemal 4,8 zł, kurs franka szwajcarskiego doszedł niemal do 4,7 zł, a dolara przekroczył 4,31 zł. Po południu kurs w stosunku do każdej z tych walut był już jednak o kilka groszy niższy.