Światowe rynki korygują swój optymizm w sprawie wyjścia z kryzysu.
W poniedziałek na wartości traciły kluczowe indeksy na Wall Street, na giełdach azjatyckich i europejskich, w tym na GPW. To zapowiedź kolejnego burzliwego tygodnia na światowych parkietach, którego głównym powodem jest dynamika pandemii COVID-19.
W USA wychodzenie z lockdownu i stopniowe odmrażanie gospodarki przyniosło w zeszłym tygodniu wielu stanom – m.in. Kalifornii, Teksasowi i Florydzie – nowe wzrosty zachorowań. W czwartek łączna liczba osób, które zaraziły się koronawirusem, przekroczyła w całym kraju 2 mln osób wobec ok. 7,8 mln potwierdzonych zachorowań na całym świecie. W poszczególnych stanach rekordy biło też obłożenie oddziałów intensywnej terapii – w Arizonie przekroczyło po raz kolejny próg 75 proc., co poskutkowało uruchomieniem przez tamtejsze szpitale procedur awaryjnych. Czynnikiem, który mógł wpłynąć na rozwój epidemii, mogły być także trwające w wielu amerykańskich miastach protesty przeciwko rasizmowi i policyjnej przemocy, które wybuchły po zabójstwie czarnoskórego George’a Floyda przez białego funkcjonariusza w Minneapolis.