statystyki

Inflacja: RPP powinna zmienić ton

autor: Marek Chądzyński18.02.2020, 09:19; Aktualizacja: 18.02.2020, 09:19
Gdy na początku lutego prezes NBP Adam Glapiński prezentował najnowsze stanowisko Rady Polityki Pieniężnej, nie mógł oczywiście wiedzieć, że wskaźnik wzrostu cen w styczniu wystrzelił do 4,4, proc. – czyli poziomu najwyższego od ośmiu lat.

Gdy na początku lutego prezes NBP Adam Glapiński prezentował najnowsze stanowisko Rady Polityki Pieniężnej, nie mógł oczywiście wiedzieć, że wskaźnik wzrostu cen w styczniu wystrzelił do 4,4, proc. – czyli poziomu najwyższego od ośmiu lat.źródło: ShutterStock

Sugerowanie przy ponad 4-proc. inflacji przez szefa NBP, że obniżki stóp są bardziej prawdopodobne niż ich podwyżki, jest ryzykowne

Gdy na początku lutego prezes NBP Adam Glapiński prezentował najnowsze stanowisko Rady Polityki Pieniężnej, nie mógł oczywiście wiedzieć, że wskaźnik wzrostu cen w styczniu wystrzelił do 4,4, proc. – czyli poziomu najwyższego od ośmiu lat. Te dane GUS opublikował ponad tydzień po posiedzeniu RPP. Ale już na początku lutego było jasne, że inflacja przyspiesza, na co wskazywał odczyt za grudzień. Mimo to rada nie zmieniła swojej oficjalnej retoryki: według niej owszem, ceny mogą jeszcze rosnąć w kilku kolejnych miesiącach, ale potem zaczną spadać, wraz ze spowalnianiem gospodarki. W ocenie rady zasadniczy wpływ na inflację mają ceny regulowane (energia elektryczna, wywóz śmieci) i ceny żywności, które rosną, bo jej podaż maleje (susza, afrykański pomór świń w Chinach). W obu przypadkach zmiany stóp nic by nie dały, bo generalnie wpływają one – jako koszt pieniądza – na popyt.

Prezes Adam Glapiński na konferencji po lutowym posiedzeniu rozwinął ten wątek. – Powiem to, co mówiłem już wcześniej: przypuszczam, że do końca mojej kadencji stopy pozostaną na tym samym poziomie. A prawdopodobieństwo ich obniżenia będzie w tym okresie większe niż ich podwyższenia – stwierdził.

Choć swoją tezę prezes NBP wygłaszał już wcześniej, to teraz, w kontekście szybko rosnącej inflacji, nabrała ona nowego znaczenia. Jarosław Janecki, ekonomista Towarzystwa Ekonomistów Polskich, uważa, że rada w obecnej sytuacji powinna zmienić swoją retorykę. „Utrzymywanie neutralności lub wręcz zapowiadanie możliwości obniżek stóp procentowych jest niebezpieczne w kontekście możliwości utraty wiarygodności przez władze monetarne” – napisał w komentarzu do danych inflacji.


Pozostało jeszcze 69% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane