Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%) 1M (%) 1Y (%) YTD (%)
EURGBP 0,7660 -0,34 -3,10 -1,03 7,78 3,87
USDGBP 0,6729 -1,04 -4,58 -2,56 5,79 -0,85
FTSE 100 Index 6314,9 0,86 6,12 2,91 -7,61 1,16
Stoxx Europe 600 Index 345,0 1,08 7,38 2,47 -13,49 -5,69

Implikowane prawdopodobieństwo zwycięstwa zwolenników wyjścia z UE w brytyjskim referendum spadło w czwartek po południu do 15 proc. z niecałych 24 proc. rano i 25 proc. w środę – wynika z obliczeń PAP na podstawie średniej z kursów bukmacherskich publikowanych na portalu oddschecker. com.

SONDAŻE Z LEKKĄ PRZEWAGĄ BREMAIN

Ostatnie sondaże dają przewagę zwolennikom zachowania status quo.

W sondażu pracowni Populus zwolennicy pozostania w UE uzyskali 10 pkt. proc. przewagi nad życzącymi sobie Brexitu. Głosy rozłożyły się następująco: 55 proc. ankietowanych było za pozostaniem UK w UE, a 45 proc. za Brexitem.

W sondażu pracowni Ipsos Mori zwolennicy pozostania w UE uzyskali 4 pkt. proc. przewagi nad życzącymi sobie Brexitu. Głosy rozłożyły się następująco: 52 proc. ankietowanych było za pozostaniem UK w UE, a 48 proc. za Brexitem. Badanie zostało przeprowadzone w dniach 21-22 czerwca.

W sondażu pracowni Survey Monkey również zaobserwowano przewagę zwolenników pozostania Wlk. Brytanii w UE. 51 proc. respondentów udzieliło właśnie takie odpowiedzi, a 46 proc. było za Brexitem. 3 proc. ankietowanych nie miało sprecyzowanych preferencji wyborczych.

W porównaniu do poprzedniego badania Survey Monkey, opublikowanego w środę, przewaga proeuropejskich wyborców wzrosła o 1 pkt proc.

W opublikowanym w środę badaniu ComRes, przygotowanym na zlecenie „Daily Mail” oraz telewizji Itv większość respondentów opowiedziała się za pozostaniem w UE, podobnie jak w sondażu pracowni YouGov.

Jednak w badaniu TNS przewagę mają zwolennicy Brexitu, zaś z badania IBRiS na zlecenie onet .pl przewaga zwolenników pozostania w UE jest poniżej 1 pkt proc.

ODPOWIEDŹ UE NA REFERENDUM KONSULTOWANA Z KAŻDYM CZŁONKIEM UE – MERKEL

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w czwartek, że jej zdaniem w dyskusjach na temat przyszłości Unii Europejskiej powinny brać udział wszystkie kraje członkowskie, a nie tylko sześć państw założycielskich Wspólnoty czy kraje strefy euro. Wyraziła nadzieję, że najbliższy szczyt przywódców UE, który rozpocznie się we wtorek, będzie okazją do spokojnej debaty.

"Uważam, że dyskusje, gdy tylko jest to możliwe, powinny być kontynuowane w gronie 28 lub 27 (państw, gdyby doszło do Brexitu - przyp.red); ale mam nadzieję, że być może zostaniemy przy 28" - powiedziała Merkel.

Kanclerz – w dniu referendum ws. członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej - wyraziła nadzieję, że mieszkańcy Wysp zagłosują za pozostaniem we Wspólnocie.

JEŻELI NIE BĘDZIE BREXITU, TO NIC SIĘ NIE ZMIENI – GEORGIEVA, KE

"Jeśli Wielka Brytania pozostanie w Unii to sytuacja będzie taka, jaka jest, nie będzie nowych aspektów z tym związanych” – powiedziała w czwartek w Sejmie RP Kristalina Georgieva, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, komisarz ds. budżetu i zasobów ludzkich.

„Jeśli Wielka Brytania wyjdzie z Unii, a mam nadzieję, że nie, to w tym konkretnym przypadku nasza powolność podejmowania decyzji będzie nam sprzyjać, bo będziemy mieli 2 lata, aby zastanowić się jak to przeprowadzić. Dlatego nie podam już w tej chwili żadnych danych liczbowych (dot. budżetu UE – PAP)” – dodała.

START-UPY ZACHĘCAŁY MŁODYCH BRYTYJCZYKÓW DO GŁOSOWANIA

Rok temu przedstawiciel rządu brytyjskiego spotkał się z 30 firmami technologicznymi, by wspólnie ustalić jak zachęcić młodych ludzi do głosowania – podaje Forbes.

Jak napisano w artykule, firmy technologiczne zgodziły się na promowanie uczestnictwa w głosowaniu w zamian za obietnice wprowadzenia ułatwień prawnych dla zakładania i prowadzenia start-upów.

Z konkretnych przykładów, Uber, operator platformy alternatywnych usług przewozu osób, wyświetlał na ekranie smartfona prostą informację „Czy zarejestrowałeś się na wybory?”. Z kolei Tinder, portal randkowy, przygotował krótki quiz na temat brytyjskich transferów pieniężnych na rzecz UE oraz swobody przemieszczania się obywateli UE.

Jak wskazywały przed referendum sondaże, poparcie dla pozostania Wlk. Brytanii w UE było największe wśród najmłodszych grup wiekowych uprawnionych do głosowania.

ZWOLENNICY BREXITU BARDZIEJ AKTYWNI W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Zwolennicy Brexitu trzy razy częściej dyskutowali na Twitterze z obiema stronami kampanii referendalnej, niż opowiadający się za pozostaniem w UE – wynika z badania Imperial College Business School.

Najbardziej aktywni użytkownicy Twittera spośród obozu przeciwników UE angażowali się zarówno w dialog z drugą stroną sporu politycznego, jak i przekazywali dalej informacje opublikowane przez innych użytkowników, gdy tymczasem proeuropejscy aktywiści dużo częściej jedynie podawali dalej informację o referendum, bez wchodzenia w dyskusje.

„W kontekście referendom zaobserwowaliśmy, że najbardziej wpływowi użytkownicy mediów społecznościach to tacy, którzy są nie tylko +echem+, czyli przekazują

otrzymaną informację dalej, lecz angażują bardziej obie strony” – powiedział kierownik badania Mark Kennedy, adiunkt w Imperial College Business School.

DUŻO ZAKŁADÓW O BREXIT U BUKMACHERÓW

Kwota zakładów bukmacherskich zawartych w związku z referendum w Wielkiej Brytanii wyniesie ok. 20 mln. funtów – powiedział Graham Sharpe, rzecznik największej brytyjskiej firmy oferującej zakłady wzajemne William Hill.

Z kolei Mike Smithson, założyciel portalu Political Betting, uważa, że ilość zakładów złożonych w związku z referendom jest „olbrzymia” i określa je jako „największe polityczne wydarzenie hazardowe w ogóle”.

Smithson szacuje, że w tylko w ciągu dwóch dni poprzedzających głosowanie wykupiono zakłady na kwotę 3 mln funtów.

Betfair, firma bukmacherska, podała w czwartek, że do momentu rozpoczęcia głosowania zawarła zakłady o Brexit w sumie na kwotę 56 mln funtów.

W porównaniu jednak do zakładów sportowych, obstawianie wyników wydarzeń politycznych odbywa się na dużo mniejszą skalę. William Hill szacuje, że tylko w związku z mistrzostwami Europy w piłce nożnej, które odbywają się obecnie we Francji, kwota zakładów wyniesie 500 mln funtów.

NA RYNKACH FINANSOWYCH BRAKUJE PŁYNNOŚCI

"Wszyscy przygotowują się na potencjalne braki płynności na rynkach" - powiedział Andy Maack, szef tradingu walutowego w Vanguard.

"Pierwszy raz od kiedy pamiętam, rzeczywiście otrzymaliśmy ostrzeżenia od współpracujących z nami uczestników rynku, że mogą nie być gotowi do zawarcia transakcji" - dodał.

Z kolei David Page, ekonomista AXA Investment Managers w Londynie oszacował, że na rynku europejskich obligacji skarbowych płynność spadła o jedną trzecią.

EWENTUALNY BREXIT KONSEKWENCJĄ DZIAŁAŃ UE - DORADCA CAMERONA

Brak empatii i zrozumienia dla sytuacji Wielkiej Brytanii, jakie prezentuje Unia Europejska, jest jednym z czynników, które mogą popchnąć Brytyjczyków w stronę Brexitu - powiedział PAP poseł Izby Gmin i zwolennik wyjścia z Unii Europejskiej Daniel Kawczyński.

"Nawołujemy do Brexitu z powodu zupełnego niepowodzenia, jakim skończyła się nasza próba pokazania europejskim partnerom wyjątkowych okoliczności, z którymi się mierzymy i ich obojętności wobec naszych argumentów. Odgrywamy bardzo istotną rolę w UE, jesteśmy jednym z zaledwie dwóch płatników netto do budżetu, jeśli jednak jesteś traktowany z kompletnym brakiem empatii i zrozumienia - to popycha w stronę Brexitu" - powiedział Kawczyński.

Urodzony w Warszawie polityk Partii Konserwatywnej jest od 2005 r. posłem z ramienia Partii Konserwatywnej, a od 2014 r. pełni też funkcję specjalnego doradcy brytyjskiego premiera Davida Camerona ds. społeczności środkowoeuropejskich w W. Brytanii.

BRYTYJSKI SEKTOR TECHNOLOGICZNY PRZECIWKO BREXITOWI

Przedstawiciele branży technologicznej obawiają się, że wyjście ze wspólnoty doprowadzi do utraty konkurencyjności przez Wlk. Brytanię. Współpraca z firmami z kontynentu oraz podejmowanie pracy przez zewnętrznych specjalistów będzie utrudnione z uwagi na odmienne przepisy.

20 czerwca szefowie oddziałów 34 globalnych firm technologicznych wystosowali list otwarty, w który ostrzegli, że Brexit może zagrozić wzrostowi brytyjskiego sektora technologicznego. Wśród sygnatariuszy listu opublikowanego w "The Times" znaleźli się m.in. kierujący firmami Microsoft, Hewlett Packard Enterprise, IBM, SAP, Fujitsu w Wielkiej Brytanii lub Europie.

PO BREXICIE UNIA EUROPEJSKA MOŻE STAĆ SIĘ FASADĄ - MSZ POLSKI

Jeśli Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej, strefa euro będzie dominować, a wtedy Unia jako całość może stać się fasadą - powiedział w czwartek minister spraw zagranicznych Polski Witold Waszczykowski. To jest scenariusz niedobry dla Polski - dodał.

Minister spraw zagranicznych, pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy rząd ma przygotowany scenariusz na wypadek Brexitu, powiedział: "nikt nie ma takiego scenariusza, szczerze mówiąc". "Scenariusz wyjścia jakiegokolwiek kraju, rozwodu z Europą, musi być dopiero utworzony" - zaznaczył minister. "Ale nie chcę zapeszać, cały czas mam nadzieję, że wynik tego referendum będzie pozytywny" - dodał.

"Trzymam kciuki zaciśnięte i modlę się, by wynik tego referendum był pozytywny dla Europy i dla Polski, by Wielka Brytania pozostała razem z nami" - podkreślił Waszczykowski.

Przyznał, że Brexit może również oznaczać, że inne kraje będą próbować albo wyjść z UE, albo renegocjować pozycję we Wspólnocie.

KURSY BANKÓW NIE UWZGLĘDNIAJĄ JUŻ RYZYKA BREXITU - CS

Notowania europejskich banków wzrosły w ostatnich czterech dniach o ok. 11 proc., co oznacza, że nie jest w nich wycenione zwycięstwo zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE - ocenia Credit Suisse.

Zdaniem analityków wyniki banków mogą spaść o 21 proc. w przypadku Brexitu. W takim scenariuszu inwestorzy mogą preferować brytyjskie i azjatyckie banki, banki generujące wyniki w dolarze oraz banki z ekspozycją na rynki poza strefą euro.

Credit Suisse uważa, że banki skandynawskie odczułyby Brexit w ograniczonym stopniu, zaś banki Beneluksu są w gronie najmniej narażonych na skutki wyjścia Wielkiej Brytanii.

Na decyzji o pozostaniu Wielkiej Brytanii w UE najwięcej mogą zyskać brytyjskie banki działające lokalnie oraz włoski sektor bankowy.

W czwartek rano rozpoczęło się referendum w sprawie dalszego członkostwa W. Brytanii w UE. Ponad 46,5 mln osób ma prawo głosu w plebiscycie, który może doprowadzić do pierwszego wyjścia kraju ze Wspólnoty i zachwiać stabilnością powojennego ładu w Europie.

Głosowanie rozpoczęło się punktualnie o godz. 7 miejscowego czasu i potrwa do godz. 22 (godz. 8-23 w Polsce). Wyborcy odpowiadają na pytanie: "Czy Wielka Brytania powinna pozostać członkiem Unii Europejskiej czy opuścić Unię Europejską?". Swój głos mogą oddać w ponad 41 tys. lokali wyborczych; będą one następnie liczone w 382 lokalnych ośrodkach i przewożone do 12 centrów regionalnych.

Ogłoszenie ostatecznego wyniku ma nastąpić wcześnie rano w piątek w Manchesterze, ale przez całą noc będą ogłaszane wyniki w poszczególnych regionach kraju.