statystyki

Frank waluta polityczna: Prawdy, półprawdy i kłamstwa

autor: Andrzej Mikosz06.12.2015, 12:30
frank szwajcarski - monety

Żadne rozwiązanie problemu ograniczonej grupy społecznej, a taką są frankowicze, nie powinno powodować obciążenia jego skutkami wszystkich obywateliźródło: ShutterStock

Problem frankowiczów stał się w ostatnich miesiącach nie tyle tematem debaty publicznej, ile raczej politycznej połajanki, w której przedmiotem zainteresowania przestał być problem społeczny. Warto przed podjęciem tak ważnej jak ustawa ingerująca w stosunki cywilnoprawne decyzji prawidłowo zdefiniować problem i przyjrzeć się stosowanym w dyskusji argumentom

Reklama


Do stycznia 2015 r. bank centralny Szwajcarii, w trosce o sferę realnej gospodarki, utrzymywał, w sposób sztuczny, kurs franka szwajcarskiego na poziomie niższym, niż ukształtowałby się on bez skupowania euro przez ten bank. Zapowiedź wprowadzenia od lutego 2015 r. europejskiej wersji „quantitative easing” – finansowania przez Europejski Bank Centralny (ECB) europejskich instytucji finansowych łatwym pieniądzem, czyli zwiększeniem podaży euro – spowodowała odejście od tej polityki i gwałtowny wzrost kursu szwajcarskiej waluty. Jednocześnie aby osłabić spodziewaną aprecjację franka, wprowadzono ujemne stopy procentowe.

Dla wszystkich posiadających kredyty hipoteczne we frankach spowodowało to:

1) Gwałtowny wzrost wskaźnika LTV (iloraz zadłużenia i wartości nieruchomości); często dług po kilku latach solidnego jego spłacania stał się znacznie większy niż wartość nieruchomości;

2) Umiarkowany wzrost obciążenia spłatą kredytu; z powodu uwzględnienia ujemnych stóp procentowych w rzeczywistości obciążenie dłużników spłatą i obsługą kredytu nadal jest najczęściej mniejsze niż w przypadku analogicznego długu zaciągniętego w złotówkach w tym samym momencie. W rzeczywistości większość osób, które zaciągnęły kredyt we frankach szwajcarskich, nadal płaci niższe raty, aniżeli płaciłyby za kredyt na tę samą kwotę zaciągnięty w polskich złotych.

Neokolonializm czy chciwość

Udzielanie długoterminowych kredytów hipotecznych w innej walucie niż waluta krajowa klientom detalicznym i skutki tego nie są tylko – wbrew twierdzeniom samozwańczych przedstawicieli frankowiczów – problemem wyłącznie krajów nowej Unii. Największy udział kredytów we frankach szwajcarskich w ogólnej wartości kredytów hipotecznych ma Austria, której system bankowy opiera się przede wszystkim na bankach rodzimych. Nie jest to zatem objaw neokolonializmu, lecz znanej nam choroby, jaką jest współczesny kapitalizm, przejawiającej się w nieokiełznanej chciwości połączonej z niechęcią do myślenia w dłuższej perspektywie i odrzuceniem zewnętrznych – w stosunku do racjonalizacji ekonomicznej i prawnej – zasad postępowania, czyli moralności. W Polsce, z powodu przepychanki pomiędzy rządem PO a prezydentem Lechem Kaczyńskim, implementacja dyrektywy MIFID, która ograniczyła w całej Europie możliwość udzielania kredytów walutowych (unhedged retail loans), opóźniła się o kilka lat, co spowodowało niepotrzebne zwiększenie skali problemu.

Gwałtowny wzrost kursu franka (ale też innych walut) w stosunku do złotówki jest źródłem istotnego, niekorzystnego zjawiska społecznego – zniewolenia długiem. Gdy wartość nieruchomości jest istotnie niższa niż dług, nie istnieje możliwość wyzwolenia się z długu hipotecznego przez sprzedaż nieruchomości. Przy jednoczesnym realnym wzroście kosztów obciążenia spłatą i obsługą kredytu może to być przyczyną nie tylko indywidualnych nieszczęść, ale i poważnym problemem społecznym. Zmniejsza mobilność społeczną, wprowadza poczucie zagrożenia w życie wielu tysięcy polskich rodzin. Rozwiązanie tego problemu wymaga ingerencji państwa.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • qba(2015-12-06 16:01) Zgłoś naruszenie 154

    Panie mecenasie proszę nie pisać głupot: Kolejny ekspert z kancelarii która obsługuje banki. Litości. ,,W rzeczywistości większość osób, które zaciągnęły kredyt we frankach szwajcarskich, nadal płaci niższe raty, aniżeli płaciłyby za kredyt na tę samą kwotę zaciągnięty w polskich złotych." Te kredyt o których Pan napisał są zaciągnięte w złotych, nie są to kredyty walutowe. Pisze Pan bzdury i tyle. Proszę się doinformować potem pisać - teraz to bełkot.

    Odpowiedz
  • bezkontraktu(2015-12-07 02:45) Zgłoś naruszenie 52

    Totalne zakłamanie mecenasopochodne. Dać im jakieś przyzwolenie to nawet nie za swoje klepią dyrdymały kryptoreklamowe

    Odpowiedz
  • jałowik(2015-12-07 12:09) Zgłoś naruszenie 20

    dokładnie - to rząd PIS 2005-2007 nie wdrażając nadzoru wpędził Polaków w pseudo-kredyty w CHF. Dziwię się że ludzie mają krótką pamięć

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama