Duże firmy są zwykle bardziej odporne na kłopoty dotykające gospodarkę. Teza ta sprawdza się w przypadku spółek wchodzących w skład WIG20. Obraz ostatnich kwartałów nie jest jednak pocieszający, a perspektywy niezbyt optymistyczne. Czternastu spośród dwudziestu tuzów naszego parkietu udało się w 2012 r. zwiększyć przychody ze sprzedaży. Z tego punktu widzenia kryzys niezbyt im jeszcze dokuczył. Ale jedynie osiem spółek zdołało osiągnąć zysk wyższy niż rok wcześniej. Aż połowa z tych szczęśliwców to przedstawiciele instytucji finansowych, czyli banki i PZU (jedynie PKO zanotował niewielki, sięgający 1,5 proc. spadek zysku netto). Firmom z pozostałych branż nie wiodło się już tak dobrze. W skali całego 2012 r. łączne przychody największej dwudziestki warszawskiego parkietu zmniejszyły się o 10,5 proc. a zysk spadł o niemal 20 proc.

Najbardziej niepokojące jest to, że w przypadku niemal wszystkich spółek obserwujemy z kwartału na kwartał pogarszanie sytuacji, zarówno w kategorii przychodów, jak i zysków. W przypadku przychodów w ostatnich trzech miesiącach 2012 r. spadek zanotowała połowa firm z WIG20 (w tym w przypadku pięciu skala spadku sięgała 12-23 proc.), a kolejnych pięć zanotowało spadek tempa wzrostu przychodów. W trzecim kwartale firm tracących rynek było jedynie cztery.

Rekordzistką w skali całego roku była Bogdanka, zwiększając sprzedaż o 41 proc. Niewiele ustępował jej ukraiński Kernel, notujący wzrost o 35 proc. Nieźle też radziły sobie KGHM, PGNiG i Tauron, które osiągnęły przychody większe o 19-25 proc. Sięgający niemal 30 proc. spadek przychodów TVN to efekt sprzedaży Onetu i wniesienia do spółki z Cyfrą Plus platformy „n”. Choć przy tym niespełna 6 proc. zmniejszenie przychodów Telekomunikacji Polskiej wygląda niepozornie, to jednak okazało się bardzo złym sygnałem, zarówno dla samej spółki, jak i dla całej branży telekomunikacyjnej, czego skutkiem były potężne zniżki kursów akcji Telekomunikacji i Netii.

Końcówka roku była najmniej udana pod względem sprzedaży dla TVN, GTC, Banku Handlowego, JSW i Pekao. Dekoniunktura zaczyna doskwierać nielicznym w WIG20 spółkom przemysłowym, do których należy Boryszew i Synthos. W ich przypadku spadek sprzedaży wynosił w czwartym kwartale odpowiednio 3 i 4,5 proc. Wzrost przychodów, sięgający 17-19 proc. zanotowały PGE i Tauron, jednak rekordzistą pod tym względem był Kernel, ze zwyżką o niemal 61 proc. Nieźle też radził sobie KGHM, zwiększając obroty o prawie 30 proc. oraz PGNiG, gdzie wzrost wyniósł 24 proc.

Liderem pod względem wzrostu zysków okazał się w 2012 r. Bank Handlowy, ze zwyżką przekraczającą 65 proc. Niemal 42 proc. wzrostem mógł się poszczycić Lotos. Niewiele ustępowały mu PGNiG i PZU, dla których poprawa wynosiła 37-39 proc. W przypadku Banku Handlowego dynamika zysku miała adekwatne odzwierciedlenie w zachowaniu kursu. Walory banku w ciągu 2012 r. zwiększyły swoją wartość o 50 proc. Akcje Lotosu zyskały 76 proc., papiery PZU wzrosły o 51 proc. Z niespełna 28 proc. zwyżką sporo w tyle pozostały akcje PGNiG. Trudno jednak ocenić potencjał dalszej ich zwyżki. Z jednej strony na korzyść przemawia wynegocjowana z Gazpromem obniżka cen gazu i nowa strategia rozwoju spółki. Z drugiej mamy zapowiedź braku dywidendy, niezbyt lubiane przez część uczestników rynku zapowiedzi dużego programu inwestycyjnego i wreszcie utrzymujący się konsekwentnie od ponad dwóch lat trend wzrostowy, w wyniku którego papiery zyskały 70 proc.

Pozostali przedstawiciele WIG20 nie zachwycili wynikami. O dwie trzecie zmalały w ubiegłym roku zyski Boryszewa. Kurs akcji spółki zachowywał się bardzo dobrze, zniżkując o zaledwie 1,5 proc., jednak w 2011 r. spadł o 40 proc., a w tym roku zniżka sięga już 24 proc. O niemal 60 proc. stopniał zysk KGHM. To w sporej części efekt podatku od kopalin. W połączeniu z nieoczekiwanym wzrostem nakładów związanych z inwestycją w Sierra Gorda o miliard dolarów oraz niepewnością w kwestii wysokości dywidendy, nie rokuje najlepiej kursowi akcji spółki. Tym bardziej, że w 2012 r. zyskał on ponad 100 proc. Pierwsze miesiące tego roku przyniosły jak dotąd spadek o 16 proc. Bez zwyżki cen walorów miedziowego kombinatu trudno liczyć na dynamiczny wzrost wartości WIG20. Po ponad 50 proc. w dół poszły zyski JSW i Telekomunikacji Polskiej. Na szczęście dla indeksu największych spółek, akcje telekomu odcierpiały już swoje (60 proc.), więc przecenę można prawdopodobnie za zakończoną. Niemal 40 proc. spadek zysku zaliczył Synthos. O prawie jedną trzecią zmniejszył się w przypadku PGE.

Sytuacja pod względem zysków wyraźnie pogorszyła się pod koniec roku, co kiepsko rokuje na dalszą jego część. O ile na wyhamowanie negatywnych tendencji w skali całej gospodarki można liczyć w drugiej połowie 2013 r., to na poprawę zysków spółek prawdopodobnie trzeba będzie poczekać nieco dłużej. W trzecim kwartale 2012 r. straty poniosła tylko jedna firma z WIG20, w czwartym takich podmiotów było już pięć. Spadek dynamiki zysku w porównaniu do czwartego kwartału 2011 r. zanotowało aż 15 spółek.

Patrząc na bardzo słabe zachowanie WIG20 od początku tego roku, czyli spadek o ponad 8 proc., można przypuszczać, że część negatywnych zjawisk fundamentalnych jest już uwzględniona w cenach. Uzasadnione są jednak obawy, że to nie wystarczy do trwałej hossy na warszawskim parkiecie, przynajmniej w najbliższym czasie. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz, według którego przed bardziej dynamiczną zwyżką czeka nas kilkumiesięczny ruch w bok, w trakcie którego WIG20, w zależności od czynników zewnętrznych, będzie poruszał się w przedziale od 2320 do 2580 punktów.

Roman Przasnyski