Agencje prasowe dostają wrażliwe informacje kilka minut przed terminem ich ogłoszenia. Kilkudniowe „wyprzedzenie”, do którego według GUS doszło wskutek błędu ludzkiego, to sytuacja bez precedensu
„Błędem ludzkim” Główny Urząd Statystyczny tłumaczy upublicznienie z kilkudniowym wyprzedzeniem kwietniowych danych o sprzedaży detalicznej. Oficjalny termin publikacji przypadał na poniedziałkowe przedpołudnie. Faktycznie dostęp do danych był już w czwartek wieczorem.
– W GUS prowadzone jest wewnętrzne postępowanie wyjaśniające zaistniałą sytuację w kontekście naszych procedur bezpieczeństwa i wszystkie związane z tym fakty – informuje Marek Pieniążek, zastępca dyrektora departamentu edukacji i komunikacji GUS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.