Indeksy idą w górę zgodnie z trendem zza oceanu i dzięki świetnym wynikom finansowym banków.

Indeks WIG po raz pierwszy w historii przekroczył w ciągu sesji poziom 80 tys. pkt w poniedziałek. Wprawdzie później zjechał poniżej tej granicy, ale wczoraj znów piął się w górę.

Po słabszych dwóch pierwszych tygodniach nowego roku kursy akcji na światowych giełdach znów rosną. Poprzedni tydzień indeks S&P 500 zakończył na najwyższym poziomie w historii (4958,6 pkt). W USA uwagę inwestorów przyciąga sezon publikacji wyników finansowych za IV kw. – po ogłoszeniu lepszych od oczekiwań rezultatów i zapowiedzi wypłaty pierwszej w historii kwartalnej dywidendy o 20 proc. poszły w górę notowania akcji Meta, właściciela portalu Facebook. Wartość rynkowa firmy wzrosła w piątek o 197 mld dol., najwięcej w ciągu jednej sesji w historii amerykańskiego rynku akcji. Dla porównania łączna wartość wszystkich krajowych spółek notowanych na GPW to ok. 190 mld dol. Choć amerykański rynek znalazł się na najwyższym poziomie w historii, poprawiając rekordy z przełomu lat 2021 i 2022, to część analityków wyraża obawy, czy ten korzystny trend ma szansę utrzymać się w dłuższej perspektywie.

„Akcje z indeksu S&P 500 wyceniane są na poziomie 20-krotności rocznych zysków, a obawiam się, że Fed nie spełni oczekiwań, dotyczących obniżki stóp procentowych. Nie widzę też sposobu, w jaki sposób firmy mogłyby osiągnąć dwucyfrowy wzrost zysków w tym roku. Biorąc to wszystko pod uwagę – zainwestowałem, ale jestem nerwowy” – powiedział Bob Doll, prezes Crossmark Global Investment, cytowany przez portal CNBC.

Oczekiwane przez inwestorów obniżki stóp procentowych przez Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) to także ważny czynnik napędzający wzrosty kursów. Amerykańska gospodarka znajduje się w fazie spowalniania wzrostu od początku IV kw. 2023 r. i choć jej kondycja nie budzi większych zastrzeżeń, to inwestorzy liczą na obniżki stóp procentowych, które miałyby stanowić zabezpieczenie przed nadmiernym schłodzeniem koniunktury. Przy malejących kosztach pieniądza firmom łatwiej byłoby poprawiać wyniki finansowe, a inwestorom znaleźć uzasadnienie dla kupowania wysoko wycenianych akcji. Kiedy w niedzielnym wystąpieniu przewodniczący Fed Jerome Powell stwierdził, że obniżka stóp już na marcowym posiedzeniu jest mało prawdopodobna, kursy na poniedziałkowej sesji spadały.

– Amerykańskie akcje są wyceniane równie wysoko jak w 2021 r., kiedy na rynku kształtował się szczyt poprzedzający spadki kursów w 2022 r. Trudno znaleźć powody, dla których inwestorzy właśnie teraz mieliby kupować akcje – mówi Kamil Cisowski, analityk DI Xelion.

Amerykański rynek akcji z reguły wyznacza też trendy w ujęciu globalnym i ma duży wpływ także na zachowanie kursów na warszawskim parkiecie. Po spadkach na początku roku notowania na warszawskiej giełdzie również wróciły do trendu wzrostowego. Tak jak przez niemal cały poprzedni rok w centrum zainteresowania znajdują się akcje banków.

– Na naszym rynku sezon publikacji raportów dopiero się zaczyna. Dotychczas wyniki podały przede wszystkim banki i te wyniki napawają optymizmem. Nie było rozczarowań, w odróżnieniu do publikacji niektórych europejskich instytucji. Jednocześnie krajowe akcje są dużo niżej wyceniane od amerykańskich, dlatego nie wykluczyłbym, że luty będzie na naszym rynku udany – ocenia Kamil Cisowski.

Z opublikowanego w zeszłym tygodniu raportu ING BSK wynika, że bank zarobił w zeszłym roku rekordowe 4,4 mld zł, o 159 proc. więcej niż w poprzednich 12 miesiącach. W reakcji na wyniki kurs akcji podskoczył o 13,1 proc., do najwyższego poziomu w historii. We wtorek akcje były notowane po 292 zł, utrzymując się w pobliżu historycznego rekordu.

W WIG20 liderem wzrostów jest PKO BP, największy pod względem aktywów krajowy bank. Spółka opublikuje raport roczny 7 marca, ale już teraz inwestorzy są pewni, że to również będzie rekordowy rezultat. Z szacunków analityków wynika, że zysk netto najprawdopodobniej zamknie się w przedziale 6,3–7,0 mld zł. Akcjonariusze banku już otrzymali zaliczkę na poczet dywidendy – łącznie w tym roku może do nich trafić ponad 6 mld zł, co będzie jedną z największych wypłat dla posiadaczy akcji w historii GPW. ©℗

Zmiany indeksów w 2024 r. / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe