Liczba spółek notowanych na warszawskiej giełdzie spadła o 15 proc. w ciągu siedmiu lat. To odprysk globalnego trendu. Niektóre rynki negatywną tendencję przełamały. Nasz jeszcze nie.
Krynicki Recykling, spółka zajmująca się przetwarzaniem szklanych odpadów, to ostatni przykład wycofania z obrotu na warszawskiej giełdzie. Podjęta w zeszłym tygodniu przez zarząd GPW decyzja była jedynie formalnością. Wiosną kontrolę nad Krynickim przejęła belgijska firma SCR-Sibelco. Inwestor ogłosił wezwanie na sprzedaż wszystkich akcji, a te, których nie udało mu się kupić, przejął w ramach przymusowego wykupu we wrześniu. Liczba krajowych firm notowanych na rynku regulowanym warszawskiej giełdy spadła do 375. Spadkowy trend trwa od siedmiu lat.
Wpływ geopolityki
W ostatnich miesiącach warszawski rynek stracił spółki dużo ważniejsze niż wyceniany na niecałe 400 mln zł Krynicki. W listopadzie z obrotu zniknęły akcje PGNiG przejętego przez PKN Orlen. Kontrolowany przez państwo płocki koncern, budując narodowego championa w sektorze paliwowo-energetycznym, w lipcu stał się właścicielem Lotosu. Ta spółka została również zdjęta z giełdowych notowań. W ten sposób z parkietu zniknęły dwie firmy uwzględniane w wyliczaniu indeksu WIG20, skupiającego akcje największych i najbardziej płynnych spółek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.