Kiedy zamiast wydawać pieniądze na konsumpcję, decydujemy się je zaoszczędzić w banku, czyli odłożyć na przyszłość, oczekujemy za to odsetek. Ich wysokość zależy od stopy procentowej, która jest podstawową ceną udostępnianego kapitału pieniężnego w gospodarce rynkowej. Z ekonomicznego punktu widzenia to cena taka sama jak każda inna, którą płacimy za nabywane towary i usługi. Mimo to przy okazji stwierdzania przez sądy nieważności umów walutowych kredytów hipotecznych pojawiają się wśród prawników i przedstawicieli organów państwa głosy, że za udostępniony przed laty kapitał na zakup mieszkania banki nie powinny otrzymać żadnej rekompensaty. To ekonomiczny absurd.