Z każdym dniem coraz bardziej jasne – dla osób związanych z rynkiem finansowym było to jasne od początku – staje się to, że za niecałe trzy miesiące WIBOR nie zniknie. A kredyty dzięki temu nie stanieją.
Prace nad stworzeniem alternatywy dla WIBOR-u trwają. Powstały trzy różne indeksy, z których Komitet Sterujący Narodowej Grupy Roboczej zajmującej się reformą wskaźników referencyjnych wybrał już jeden. W grę wchodziły: WRR – obliczany na bazie transakcji repo i buy-sell-back, czyli pożyczek papierów wartościowych, WIRF – biorący pod uwagę stawki depozytów na rynku międzybankowym, a także WIRD – uwzględniający zarówno depozyty międzybankowe, jak i transakcje depozytowe zawierane z dużymi przedsiębiorstwami.