Roczna inflacja w sierpniu wyniosła 16,1 proc. To najwyższy poziom od ćwierć wieku.

Kandydatka dostała pozytywną rekomendację senackiej Komisji Budżetu i Finansów. Na dziś zaplanowany jest jej wybór na posiedzeniu wyższej izby parlamentu.

Senat wybiera trzech członków RPP. Na początku roku, w związku z końcem kadencji dwóch osób, wskazał do niej Ludwika Koteckiego, byłego wiceministra finansów oraz prawnika Przemysława Litwiniuka. Tyrowicz ma zastąpić Rafała Surę. Jego sześcioletnia kadencja w RPP kończyłaby się w listopadzie. Zrezygnował kilka miesięcy wcześniej i obecnie jest członkiem zarządu NBP.

Reklama

– Nawet trzech przedstawicieli nie jest w stanie decydować o polityce pieniężnej, ale jest w stanie zmniejszyć chaos informacyjny – podkreślała Tyrowicz.

Chodzi o sprzeczne wypowiedzi przedstawicieli banku centralnego dotyczące perspektyw inflacji i stóp procentowych. Krytyczne oceny komunikacji są formułowane zwłaszcza pod adresem prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Tyrowicz w latach 2007-2017 pracowała w departamencie analiz NBP. Zajmowała się analizami rynku pracy i sytuacji gospodarstw domowych. Jest autorką kilkudziesięciu publikacji w międzynarodowych czasopismach naukowych.

Podczas posiedzenia komisji była pytana o swoją wypowiedź, że obniżenie inflacji do jednocyfrowego poziomu nie będzie możliwe bez wyhamowania dynamiki konsumpcji. – Nie jest to wyjątkowa sytuacja dla Polski. Na całym świecie wszystkie rozwinięte gospodarki mają przed sobą taką perspektywę – mówiła senatorom. Dopytywana, jakie grupy społeczne ucierpią w wyniku dezinflacji, odparła, że „RPP ma jeden instrument, taki sam dla wszystkich”, a „instrumenty dystrybucji ma rząd”. Według niej, „poza wyobraźnią” jest scenariusz, w którym stopa bezrobocia mogłaby dojść do 20 proc.

Instrumentem RPP jest stopa procentowa. Dziś odbywa się posiedzenie Rady, na którym spodziewana jest kolejna podwyżka stóp procentowych. Od lipca podstawowa stopa NBP wynosi 6,5 proc.

Kandydatka do Rady była także pytana o perspektywę przyjęcia euro przez Polskę. – RPP nie ma nic w tej sprawie do powiedzenia. Przyjęcie euro na dziś jest niemożliwe, bo nie spełniamy kryteriów ekonomicznych ani prawnych – mówiła. Równocześnie opowiedziała się za przyjęciem wspólnej waluty, argumentując, że ograniczenie ryzyka kursowego poprawi warunki funkcjonowania krajowych firm.

Prócz Senatu po trzech członków RPP wskazują prezydent i Sejm. Przewodniczącym Rady jest prezes NBP. Po wyborze Tyrowicz w RPP będą jeszcze dwa wakaty. Chodzi o miejsca, których od ponad pół roku, nie wypełnił Sejm.

Kadencja członka RPP trwa sześć lat.