Założenia projektu mówiły, że w pierwszym roku dołączy do programu prawie 50 tys. uczestników. Jak pojawi się około tysiąca, to uznam to za sukces – mówi Jacek Furga, szef Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych Związku Banków Polskich. Zaznacza, że nawet gdyby jego pesymizm okazał się przesadny, to i tak finalny wynik będzie znacznie bliższy przewidywaniom jego, a nie projektodawców.
To ocena potencjalnego wpływu nowego mechanizmu pomocy dla chętnych na kupno mieszkania, czyli gwarancji wkładu własnego. Ustawa, na mocy której rusza program gwarancji, właśnie weszła w życie. Bank Gospodarstwa Krajowego, który odpowiada za tę formę wsparcia, podpisał umowę ramową z pierwszym bankiem – Pekao. Kolejne porozumienia są w przygotowaniu. Nie oznacza to jednak, że kredyty z gwarancją staną się dostępne natychmiast. Banki komercyjne po zawarciu umów z BGK muszą jeszcze dostosować swoją ofertę i dopiero wtedy będą ruszać ze sprzedażą.