Wysoka waloryzacja świadczeń podyktowana inflacją, ale bez 14. emerytury w 2023 r. i nowych pomysłów wydatkowych – tak zapowiada się przyszłoroczny budżet.
Wydatki do zmniejszenia
Z rządu płynie coraz więcej sygnałów, że ekspansywna polityka wydatkowa, która przez lata była znakiem firmowym PiS dobiega końca. Najpierw takie głosy słychać było nieoficjalnie z otoczenia premiera, potem pojawiły się oficjalne wypowiedzi Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników.
Powody są dwa. Z jednej strony w budżecie jest na tyle ciasno, że trudno dołożyć do niego kolejne wydatki. Z drugiej - pojawia się coraz więcej głosów, że polityka fiskalna powinna zostać włączona w walkę z inflacją. Dziś z jednej strony RPP podnosi stopy, a z drugiej - rząd obniża podatki, wprowadza tarczę antyinflacyjną czy 14. emeryturę. I choć najnowsza aktualizacja Planu Konwergencji (APK) potwierdza takie działania w tym roku, to w kontekście przyszłego nic o nich nie wspomina.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.