Czwartkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych odbywały się po pięciu dniach przerwy i z perspektywą dalszej części świątecznego wyciszenia, które wyłączy rynek z gry aż do środy.

W efekcie już na progu dnia można było oczekiwać, iż rynek ograniczy zarówno emocje, jak i aktywność. W istocie handel w okresie międzyświątecznym zwykle sprowadza się do umożliwienia dostosowania wycen do wydarzeń w otoczeniu. Fakt, iż takich wydarzeń nie było spowodował, iż rynek nie znalazł impulsów do wyrwania się ze spowolnienia i w finale dnia licznik obrotów w WIG20 pokazał mniej niż 300 mln. To przeszło połowę mniej niż standardowych dla grudnia sesji i już tylko z tego powodu warto ostrożnie podejść do wyniku sesji.

Niemniej należy odnotować, iż indeks największych spółek zyskał dziś 0,7 procent i zakończył notowania ułamek powyżej psychologicznej bariery 2600 pkt., która w poprzednim tygodniu stała się bazą do korekcyjnego cofnięcia i realizacji zysków. Bilans dnia należy poszerzyć jeszcze o nowe rekordy trendu wzrostowego, nowe wielomiesięczne maksima i wreszcie najwyższy poziom indeksu w tym roku - 2613 pkt. Niemniej wszystkie elementy, które w trakcie normalnej sesji przemawiałyby na korzyść strony popytowej trzeba umieścić w kontekście niskiego obrotu i płytkiego rynku, na którym łatwo było o przesunięcia.

Z perspektywy końca sesji doskonale widać, iż właśnie płytkość rynku pozwoliła bykom właściwie skokowo przesunąć indeks już w pierwszej godzinie. Blisko trzydziestopunktowy wzrost prestiżowej średniej w kilka minut był sygnałem, iż zarówno podaż, jak i popyt musiały liczyć się dziś z tym, że duże zlecenia wpadną w próżnię i zamiast pożądanej ceny może pojawić się zaskakujący i niekorzystny ruch cen. W efekcie niemal całość dnia przyniosła konsolidację indeksu w okolicach 2600 pkt. i zamknięcie na psychologicznej barierze wydaje się doskonałym podsumowaniem przedostatniej sesji roku.

Reklama

Jeśli do jutra z USA nie napłyną informacje o porozumieniu w sprawie zmian w podatkach, to na prawdziwy handel z godnym szacunku obrotem gracze będą musieli poczekać do pierwszych sesji nowego roku. Niemniej wszystko wskazuje na to, iż na finałowej sesji tygodnia WIG20 utrzyma kontakt z maksimami trendu wzrostowego i zakończy rok w pobliżu najwyższego poziomu kończących się dwunastu miesięcy.

W sumie już teraz można powiedzieć, że końcówka roku, jak i ostatni kwartał były bardzo udane dla GPW i gracze ze spokojem na miarę tego, jaki może zapewnić rynek, mogą spoglądać w kolejne kilkanaście miesięcy.

Adam Stańczak