statystyki

Chądzyński: Czy inflacja zawsze jest zła i dlaczego nie [OPINIA]

autor: Marek Chądzyński19.08.2020, 09:55; Aktualizacja: 19.08.2020, 09:55
Marek Chądzyński

Marek Chądzyńskiźródło: DGP
autor zdjęcia: fot. Bartlomiej Molga

Wysoki wzrost cen to najprostszy sposób na erozję długu publicznego. Co najmniej raz w historii to zadziałało – po II wojnie światowej, gdy Zachód musiał uporać się z gigantycznymi kosztami wojny i odbudowy po niej.

Teraz, gdy dług rośnie do bezprecedensowych poziomów, bo większość krajów próbuje osłabić uderzenie pandemii, pompując miliardy w pakiety pomocowe dla przedsiębiorstw, analogie do wojennych czasów nasuwają się same. Zresztą nie brakuje ich od samego początku zmagań z COVID-19. Już w połowie marca premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson mówił, że jego rząd „musi działać jak każdy rząd w czasach wojny” i robić wszystko, by ratować gospodarkę, a tacy ekonomiści, jak Kenneth Rogoff czy Olivier Blanchard słowa „wojna” używali bardzo często. Obaj nawiązywali do wizji rekordowo rozdętych deficytów budżetowych i gigantycznego poziomu długu, z czym zapewne trzeba będzie się mierzyć w kolejnych latach. Dodawali jednak przy tym, żeby nie marudzić, bo sytuacja jest wyjątkowa.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane