Ci, co mieli mocne nerwy i kupili akcje pod koniec marca, wygrali. To na ryzykownych inwestycjach można było najwięcej zarobić w poprzednim kwartale.
Wystarczy zestawić zmiany głównych indeksów warszawskiej giełdy czy wyceny funduszy o akcyjnych profilach, by odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego ryzykowne inwestycje mogą teraz jak magnes przyciągać kapitał. Indeks największych spółek notowanych na GPW, czyli WIG-20, w ciągu II kwartału zyskał 16,3 proc. Bardziej ryzykowne akcje z portfela WIG-80 (mniejsze płynne spółki) wzrosły w tym czasie o ponad 30 proc. Ale to nic w porównaniu z wynikami, jakie wykręciły w II kwartale niektóre fundusze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.