Była wiceszefowa KNF staje na czele jednego z najniżej wycenianych kredytodawców na warszawskiej giełdzie
Reklama
W Alior Banku doszło do czwartej zmiany prezesa, odkąd w 2015 r. instytucja znalazła się w grupie PZU kontrolowanej przez Skarb Państwa. W połowie 2017 r. twórca banku Wojciech Sobieraj ustąpił miejsca Michałowi Chyczewskiemu (w przeszłości wiceministrowi skarbu w rządzie PO – PSL). Ten kilka miesięcy później został zmieniony przez Katarzynę Sułkowską, a po kolejnych kilku miesiącach prezesem został Krzysztof Bachta. We wtorek wieczorem bank poinformował, że złożył on rezygnację. Na czele zarządu stanęła Iwona Duda (zbieżność nazwisk z prezydentem przypadkowa). Do momentu zatwierdzenia przez Komisję Nadzoru Finansowego ma pełnić funkcję wiceprezesa.
Powołanie Dudy miało miejsce niespełna dwa miesiące po zmianie na stanowisku prezesa PZU. Pawła Surówkę zastąpiła Beata Kozłowska-Chyła. Szefowe PZU i Aliora w przeszłości pracowały razem w nadzorze emerytalnym. Iwona Duda została wiceprzewodniczącą Komisji Nadzoru Finansowego, utworzonej w 2006 r. za pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości w miejsce osobnych nadzorów dla sektora ubezpieczeniowego i emerytalnego oraz rynku kapitałowego.
Pierwszy szef KNF Stanisław Kluza przez dłuższy czas chciał jej odwołania. Doszło do tego po wyborach wygranych w 2007 r. przez PO. Miała wrócić na stanowisko wiceszefa nadzoru w 2016 r., gdy przewodniczącym był Marek Chrzanowski, jednak ostatecznie tak się nie stało. Ostatnio pełniła funkcję doradcy w Narodowym Banku Polskim.
Iwona Duda nie ma doświadczenia w bezpośrednim zarządzaniu w bankowości, ale zasiadała w radzie nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego, a ostatnio Banku Ochrony Środowiska (została też odznaczona przez prezesa NBP za zasługi dla bankowości Rzeczypospolitej Polskiej).
Alior Bank rozpoczął działalność tuż po wybuchu kryzysu finansowego jesienią 2008 r. jako inwestycja funduszu Carlo Tassara. Systematycznie zwiększał skalę działania i dzięki rozwojowi organicznemu oraz przejęciom niewielkich banków wszedł do pierwszej 10 naszego sektora. Włoski inwestor zobowiązał się wobec KNF do sprzedaży banku. Nabywcą pakietu kontrolnego został PZU, kierowany wówczas przez Andrzeja Klesyka. Na zakup akcji banku ubezpieczyciel przeznaczył 1,6 mld zł. Kolejne 600 mln zł wydał na podwyższenie kapitału, gdy Alior finalizował swoje największe przejęcie – podstawowej działalności Banku BPH.
Wejście PZU do Aliora nastąpiło w momencie, gdy notowania banku były na najwyższym poziomie w historii, bliskim 90 zł za akcję. Od tego czasu wycena giełdowa kredytodawcy systematycznie spadała. Wczoraj kurs wynosił ok. 14 zł za akcję, co oznacza, że wartość pakietu należącego do ubezpieczyciela nie przekracza 600 mln zł. Rynkowa wartość banku to niewiele ponad jedna czwarta jego kapitałów. Niżej wyceniane są BOŚ i Getin Noble Bank.
W odróżnieniu od większości konkurentów, którzy w ostatnich latach również tracili na wartości, Alior nie ma bagażu walutowych kredytów hipotecznych. Na jego wyniki negatywny wpływ miały jednak nietrafione kredyty, m.in. dla kolportera prasy Ruch czy Zakładów Mięsnych Kania. Był zaangażowany w dystrybucję funduszy W Investments, których nabywcy ponieśli łącznie kilkaset milionów złotych strat, a także obligacji firmy windykacyjnej GetBack. Niepowodzeniem zakończyły się rozmowy z Pekao, innym bankiem kontrolowanym przez PZU, w sprawie fuzji.
Obciążeniem okazał się również nacisk na sprzedaż wysokomarżowych kredytów konsumpcyjnych. Ubiegłoroczny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (tzw. mały TSUE). Nakazał bowiem w przypadku przedterminowej spłaty takiego kredytu zwrot klientom odpowiedniej części prowizji pobranej w momencie udzielenia kredytu. W I kwartale 2020 r. Alior miał 73,2 mln zł zysku netto, o jedną czwartą mniej niż rok wcześniej.
– Skupimy się na wzmacnianiu relacji z klientami oraz dalszym rozwoju zdalnych kanałów bankowości. Istotnym zadaniem na najbliższy czas będzie także dalsze wspieranie naszych klientów w radzeniu sobie z nadchodzącymi wyzwaniami gospodarczymi. To nasza odpowiedzialność jako ważnego gracza na polskim rynku bankowym – mówi Iwona Duda.