Autopromocja

Przed bankami to samo, co przed gospodarką: Dwa trudne lata [Debata DGP]

biznes
biznesShutterStock
20 kwietnia 2020

Sektor poradził sobie z pierwszą falą kryzysu. Teraz jednak pojawią się schody: nie każdemu da się pomóc.

Marek Lusztyn, prezes Banku Pekao
Marek Lusztyn, prezes Banku Pekao

Dyskusją szefów największych banków tradycyjnie otwieramy kolejną edycję konkursu Gwiazdy Bankowości realizowanego wspólnie przez DGP i firmę doradczą PwC. W jego ramach po raz szósty wskażemy liderów naszego sektora – nie tylko pod względem wyników finansowych (na podstawie zaudytowanych sprawozdań finansowych), ale też innowacyjności (tu źródłem są informacje z banków) oraz relacji z klientami (pod uwagę bierzemy wyniki badań zlecanych przez PwC; metodologia została wypracowana w ramach grupy roboczej z udziałem największych banków). Ankiety w najbliższych dniach trafią do banków. W skład kapituły czuwającej nad przebiegiem konkursu wchodzą: Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny DGP – jako przewodniczący, Jowita Michalska, prezes Fundacji Digital University, Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC, Mariusz Śpiewak, partner w PwC oraz Łukasz Wilkowicz, redaktor w DGP.

Jak prowadzi się biznes bankowy w czasie epidemii? Jak wyglądają statystyki, jeśli chodzi o aktywność klientów?

Michał Gajewski, prezes Santander Bank Polska
Michał Gajewski, prezes Santander Bank Polska

W Pekao postawiliśmy przede wszystkim na bezpieczeństwo zarówno pracowników, jak i klientów i kontrahentów. Szybko wprowadziliśmy ograniczenia w bezpośrednich kontaktach pracowników z klientami. Praktycznie całą centralę przestawiliśmy na pracę zdalną. Jako zarząd już na samym początku epidemii rozdzieliliśmy się, żeby fizycznie się nie spotykać. Poza tym bardzo szybko przestawiliśmy się na myślenie „cyfrowe” i na przekonywanie klientów do kanałów zdalnych.

Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego
Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego

Gospodarka jest obecnie w swego rodzaju hibernacji. Aktywność klientów, co widzimy po statystykach transakcji, nie jest już na takim poziomie, jak wcześniej. Istotne jest to, że w tej sytuacji gospodarczej, społecznej wszyscy jesteśmy w tym razem. Nie ma branży, sektora „poza”. Kluczowa jest zatem świadomość, że tylko działając razem, międzysektorowo, możemy sobie wzajemnie pomóc i razem wyjść z tej sytuacji. To dotyczy nie tylko relacji bank–klient, ale też relacji środowiska finansowego, gospodarki realnej, regulatorów i nadzorców, również rządu.

Cezary Stypułkowski, prezes mBanku
Cezary Stypułkowski, prezes mBanku

Podam tylko kilka liczb. Jeśli chodzi o otwieranie nowych relacji – np. rachunków bieżących, oszczędnościowych – po wprowadzeniu kwarantanny mieliśmy poziomy odpowiadające połowie tego, co działo się przed pandemią. Wnioski o pożyczki gotówkowe to było 60 proc. normalnego poziomu, choć trzeba zaznaczyć, że po początkowym zatrzymaniu pojawiła się fala wzrostowa. Liczba wniosków o kredyty hipoteczne wynosiła mniej więcej 80 proc. tego, co wcześniej. Inna sprawa, że to zapewne jeszcze pokłosie decyzji o zakupie mieszkania sprzed wybuchu pandemii.

Aktywność oczywiście została zredukowana. Ale pamiętajmy, że główny szok następował po momencie wprowadzenia lockdownu, czyli po 11 marca. Wtedy „wybuchły” operacje wycofań gotówki. To po paru dniach ustało – potem mieliśmy jeszcze spore wypłaty walut, ale wartościowo, nie liczbowo. Liczba takich operacji była na poziomie sprzed kryzysu. Natomiast liczba operacji typu zakładanie rachunków maklerskich, operacje kantorowe itd. była rekordowo wysoka.

Co jest w tej chwili największym problemem dla banków?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.