statystyki

Polskie złoto przyjechało do domu, ale będziemy kupować dalej

autor: Marek Chądzyński26.11.2019, 10:12; Aktualizacja: 26.11.2019, 10:12
Narodowy Bank Polski przewiózł do kraju 100 ton kruszcu, który do tej pory przechowywał w Banku Anglii. Ale część naszych zasobów pozostała w Londynie.

Narodowy Bank Polski przewiózł do kraju 100 ton kruszcu, który do tej pory przechowywał w Banku Anglii. Ale część naszych zasobów pozostała w Londynie.źródło: ShutterStock

Narodowy Bank Polski przewiózł do kraju 100 ton kruszcu, który do tej pory przechowywał w Banku Anglii. Ale część naszych zasobów pozostała w Londynie.

W każdym z ośmiu transportów do kraju przyleciało po tysiąc sztab. Polskie złoto przewiozła wyspecjalizowana firma, wynajęta przez bank. Samoloty lądowały na dwóch lotniskach – w Warszawie i w Poznaniu. Nad przedsięwzięciem czuwało kilkuset pracowników NBP, ale też służb polskich i brytyjskich. Zakończono je w listopadzie i dziś polskie złoto z Anglii jest rozlokowane w kilkunastu skarbcach banku centralnego na terenie kraju.

Relokacja złota to zwieńczenie dotychczas realizowanej strategii, która zakłada znaczne zwiększenie złotych rezerw Polski. W latach 2018–2019 bank kupił 125,7 ton złota, podwajając tym samym zasób kruszcu. Dziś posiada 228,6 ton, co pozwoliło mu się przesunąć w rankingu banków centralnych pod względem wielkości rezerw złota na 22. miejsce z 34. Teraz w kraju NBP przechowuje 105 ton. Tak dużo złota rezerwowego fizycznie nie było w Polsce od czasów przedwojennych.

– NBP jest dumny z tego, że udało się dokonać tej operacji. Znowu mamy duże zasoby złota w kraju – mówił wczoraj prezes banku centralnego Adam Glapiński. Według niego zakupy były możliwe dzięki dużemu wzrostowi rezerw walutowych banku. Rosną one m.in. dzięki napływowi środków z funduszy UE, ale też dzięki inwestycjom zagranicznym w Polsce. Od momentu naszego wejścia do UE do dziś rezerwy zwiększyły się z ok. 37 mld dol. do niemal 122 mld dol. Szef NBP tłumaczył wczoraj, że zwiększenie roli złota w rezerwach było logicznym ruchem, bo jest ono najlepszym sposobem zabezpieczenia się przed ryzykiem, również geopolitycznym. – Złoto jest ostateczną, niepodważalną i trwałą wartością. Średnio na świecie banki centralne utrzymują 10 proc. swoich rezerw w tym kruszcu, w Europie ta średnia wynosi 20 proc. My właśnie osiągnęliśmy średnią światową. I to nie jest nasze ostatnie słowo. Zwiększając zasoby, chcemy pokazać, jak silny jest nasz bank – mówił prezes Glapiński.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane