O polityce pieniężnej decydować będą m. in. Bank Anglii, Europejski Bank Centralny (czwartek) oraz Rada Polityki Pieniężnej (środa), tydzień natomiast zwieńczy raport z amerykańskiego rynku pracy za grudzień. Pomimo coraz wolniejszego przyrostu podaży pieniądza w strefie euro, ograniczonej akcji kredytowej oraz pozostającej nisko inflacji uważamy, że ECB nie zdecyduje się na dalsze poluzowanie polityki pieniężnej. Mario Draghi powinien jednak pozostawić sobie otwartą furtkę do takiej decyzji powtarzając, że Bank dysponuje szeregiem instrumentów, które w razie potrzeby mogą zostać zastosowane. To z kolei nie będzie wspierać siły wspólnej waluty. Z drugiej strony kolejny odczyt zmiany zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych bliski 200 tys. potwierdzi pozytywną tendencje na amerykańskim rynku pracy i utwierdzi nas w przekonaniu o zbliżającej się intensyfikacji ograniczania tempa skupu aktywów prowadzonego przez Rezerwę Federalną. Gołębie słowa prezesa ECB w połączeniu z dobrymi danymi z USA powinny przełożyć się na umocnienie dolara względem euro. Uważamy, że kurs EUR/USD w tym tygodniu może spaść do 1,3450.

Polska: złoty straci do dolara

Zgodnie ze swoim zobowiązaniem, kosztu pieniądza zmienić nie powinna również Rada Polityki Pieniężnej. Ponadto niczego nowego nie powinniśmy dowiedzieć się podczas konferencji prasowej, dlatego też styczniowe posiedzenie rozpatrujemy w kategorii non-event. Złoty więc pozostanie pod wpływem czynników zewnętrznych i notowań eurodolara. Uważamy, że polska waluta straci wobec dolara i pozostanie relatywnie stabilna wobec euro. Sądzimy, że kurs USD/PLN ma szanse wzrosnąć do 3,10, a EUR/PLN pozostanie w przedziale 4,15 – 4,19.

Szymon Zajkowski