Szczególnie pokrzywdzeni są posiadacze funduszy akcji, zwłaszcza tych zaliczanych do grona funduszy rynków wschodzących. Najsłabiej wypadły fundusze akcji tureckich. W ciągu zaledwie miesiąca wycena ich jednostek uczestnictwa stopniała średnio o 15,6 proc. Tureckim akcjom, które przez dłuższy czas były ulubieńcami inwestorów, poza wpływem globalnego pogorszenia nastrojów, zaszkodziły społeczne protesty, bezpardonowo tłumione przez tamtejsze władze. Ale negatywny sentyment wśród inwestorów dotknął także szereg innych rynków zaliczanych do grona rozwijających się. Argentyńska giełda straciła blisko 15 proc., w Brazylii spadki przekroczyły 11 proc. Shanghai Composite Index stopniał zaś o 14 proc. Spadki rzędu 5-10 proc. zanotowało też większość europejskich parkietów, zarówno tych zaliczanych do rynków rozwiniętych, jak i tych z polityczno-gospodarczego obszaru kontynentu, do którego zalicza się i Polskę. Przełożyło się to na wyniki funduszy akcji globalnych i europejskich rynków wschodzących, które średnio straciły w czerwcu odpowiednio 8,7 i 8 proc.

Spośród głównych wskaźników warszawskiej giełdy najwięcej, bo 9,7 proc., stracił WIG20. Indeks szerokiego rynku, WIG, zakończył miesiąc na 6,4-proc. minusie. Ale już akcje małych i średnich spółek oparły się niedźwiedziom. Indeks średnich spółek, mWIG40, stracił bowiem 1,3 proc., zaś wskaźnik najmniejszych firm wręcz zyskał 1,7 proc. W efekcie posiadacze jednostek uczestnictwa uniwersalnych funduszy polskich akcji średnio stracili 4,7 proc., natomiast funduszy akcji polskich małych i średnich spółek ledwie -0,7 proc.

Spadkom na giełdzie towarzyszyło osłabienie złotego, które wpłynęło pozytywnie na wyniki funduszy inwestujących w aktywa denominowane w walutach. I stąd jedynie dwie kategorie funduszy – dłużne europejskie uniwersalne i dłużne zagraniczne (PLN) – zakończyły czerwiec na plusie. W pierwszym przypadku średni zysk wyniósł 1,8 proc., a w drugim 0,4 proc.

Czerwiec był też niewątpliwie wyjątkowo bolesnym miesiącem dla osób, które zainwestowały w fundusze polskich obligacji. Już w maju rentowność polskich papierów sporo wzrosła, ale w czerwcu zjawisko to tylko nabrało tempa. Rentowność obligacji dziesięcioletnich wzrosła z 3,6 do 4,35 proc., czyli o ponad jedną piątą. Wynikający z tego spadek cen obligacji w portfelach funduszy przełożył się na znaczny, bo 2,4-proc. średni spadek wartości jednostek funduszy obligacji skarbowych. Fundusze obligacji uniwersalnych straciły 1,8 proc. Na tym tle nieźle wypadły fundusze obligacji korporacyjnych, tracąc średnio 0,3 proc.

Bernard Waszczyk