W centrum uwagi:
• Metale szlachetne: krótkotrwałe odbicie
• Słabe tempo zasiewów zbóż w USA
• Chiny zwiększą zamówienia na amerykańską soję?

Metale szlachetne: krótkotrwałe odbicie

Po dotarciu do najniższego poziomu od ponad dwóch lat, wczoraj nieco w górę odbiły notowania złota. Wczorajszy wzrost o około 1,2% to jednak niewiele w porównaniu ze skalą wcześniejszych spadków. Dzisiaj rano również mamy do czynienia z delikatnym wzrostem notowań złota. Na razie cena kruszcu znajduje się poniżej poziomu 1400 USD za uncję. Najbliższy techniczny opór znajduje się właśnie w okolicach 1400 USD za uncję, a kolejne – w rejonie 1433 USD i 1450 USD za uncję.

Obecnie odbicie cen złota w górę, w kierunku wspomnianych poziomów oporu, jest realnym scenariuszem. Jednak powinien być on traktowany jedynie jako przerywnik w trendzie spadkowym. Większy – i trwały – wzrost notowań kruszcu obecnie wydaje się mało prawdopodobny, zwłaszcza w obliczu negatywnego sentymentu wśród inwestorów oraz słabej sytuacji fundamentalnej na rynku złota.

Wraz ze złotem, od wczoraj w górę pną się delikatnie także ceny srebra. Jednak i w tym przypadku zwyżka wydaje się nietrwała. Przełamanie ważnego poziomu wsparcia w rejonie 26 USD za uncję dodało wiatru w żagle stronie podażowej, dlatego niewykluczone, że po krótkoterminowej zwyżkowej korekcie, notowania metalu powrócą do spadków.

Najbliższym poziomem wsparcia na wykresie srebra jest okolica 21,30-21,40 USD za uncję, a nieco niżej barierą dla niedźwiedzi jest rejon 20 USD za uncję.

Słabe tempo zasiewów zbóż w USA

Wczoraj wyraźne zwyżki były widoczne także na rynkach zbóż. Notowania kukurydzy wzrosły o niemal 3%, całkowicie niwelując zniżkę z poniedziałku. Była to największa dzienna zwyżka od ponad pół roku. Soja i pszenica również wczoraj podrożały, odpowiednio o 1,2% i 1,6%.

Aktywność kupujących na rynkach zbóż wynikała z faktu, że większość inwestorów uznała poniedziałkowy spadek za przesadzony, zważywszy na sytuację fundamentalną na rynkach zbóż. Stronie popytowej sprzyjają bowiem obawy o sytuację pogodową w Stanach Zjednoczonych. Pogoda na razie nie sprzyja amerykańskim farmerom – niedawne przymrozki, a obecnie prognozy ulew, opóźniają zasiewy zbóż na tamtejszych terenach uprawnych. W poniedziałek amerykański Departament Rolnictwa (USDA) podał dane, pokazujące, że tegoroczne tempo zasiewów jest dużo niższe niż w ubiegłym roku i niższe niż kilkuletnia średnia.

Notowania kukurydzy dotarły obecnie do poziomu oporu w rejonie 662 USD za 100 buszli – jest to ważna techniczna bariera, która póki co jest skuteczna. Mimo wczorajszej ofensywy popytu, na rynku kukurydzy w dłuższym terminie dominuje podaż i nawet jeśli najbliższy opór zostanie pokonany, to barierą dla byków pozostanie rejon 675-685 USD za 100 buszli.

Tymczasem w przypadku pszenicy najbliższy opór to rejon 720-721 USD za 100 buszli, który – przy utrzymywaniu się pozytywnej sytuacji fundamentalnej – może być w najbliższym czasie testowany.

Chiny zwiększą zamówienia na amerykańską soję?

Tymczasem kupującym na rynku soi sprzyja obecnie dodatkowy czynnik – popyt ze strony Chin. Zakupy amerykańskiego zboża przez Chińczyków mogą się w najbliższych tygodniach zwiększyć, bowiem Państwo Środka jest rozczarowane tempem eksportu soi z Brazylii i Argentyny.

Mimo że zbiory soi w Ameryce Południowej były bardzo duże, to przepustowość tamtejszych portów pozostawia wiele do życzenia i w terminalach eksportowych są kłopoty z terminowym załadunkiem. Oznacza to, że Chiny mogą zwiększyć zamówienia na zboże z USA, w obliczu opóźniających się dostaw z Brazylii.

Na wykresie soi pozytywnym akcentem był niedawny powrót notowań tego zboża ponad 1400 USD za 100 buszli. Obecnie najbliższym oporem pozostaje linia 30-sesyjnej średniej ruchomej. Dzisiaj na tym rynku trwa konsolidacja, jednak większą aktywność inwestorów może wywołać jutrzejszy raport USDA dotyczący eksportu zbóż ze Stanów Zjednoczonych, który zweryfikuje tezę o większych zamówieniach z Chin.

Dorota Sierakowska