Tymczasem, negatywne informacje dochodziły dzisiaj zarówno z Unii Europejskiej, której bilans handlowy był dużo mniej korzystny od zakładanego, jak i Rosji, gdzie produkcja przemysłowa zanotowała ujemną dynamikę wzrostu na poziomie -2,1 proc. wobec oczekiwanych -0,5 proc. Poszukiwania bezpiecznych aktywów zaprowadziły graczy za Ocean. Zgodnie z oczekiwaniami, dane z Kanady dotyczące wskaźnika zakupu zagranicznych obligacji były niezwykle optymistyczne. Ponadto, odnotowano znaczy spadek rentowności amerykańskich obligacji rządowych. 

Pewność graczy budują sygnały płynące od szefa Rezerwy Federalnej, Bena Bernanke, który zapewnia, że luźna polityka monetarna w Stanach Zjednoczonych nie ulegnie zmianie. To czy odwrót inwestorów od europejskich rynków będzie trwały, okaże się dopiero w najbliższych tygodniach. Poniedziałkowa sesja odbywała się w cieniu strachu, że cypryjski podatek od depozytów stanie się niebezpiecznym precedensem.

Dzisiejsza sesja obfitować będzie w dane ekonomiczne płynące z największych gospodarek. Seria publikacji wskaźników cen produkcyjnych, konsumpcyjnych oraz detalicznych w Wielkiej Brytanii, a następnie odczyt informacji o nastrojach ekonomicznych ZEW, na pewno podgrzeją nastroje wśród inwestorów. Niezwykle istotne będą również dane o amerykańskim rynku nieruchomości, które według prognoz powinny wpisać się w dobrą passę gospodarki USA

Maciej Jędrzejak