Trzecia najlepsza pod względem zwyżki sesja od początku roku nie byłaby możliwa bez poprawnego zachowania rynku na sesjach poprzednich i pozytywnych sygnałów z otoczenia. W istocie od środy rynek wysyłał sygnały, iż tegoroczna fala spadkowa dotarła do punktu, gdzie sprzedających brakuje a kupujący liczą na finał korekty doskonałych dwóch kwartałów kończących rok 2012. 

Częścią sesji była dobra postawa rynków otoczenia, które posilały się kompromisem budżetowym w Unii Europejskiej i pozytywnymi danymi o wzroście eksportu z Chin, który w styczniu był o 25 procent większy niż przed rokiem. Pochodną pierwszej informacji było umocnienie złotego, który odpowiedział zwyżką słusznie czytając kolejny zastrzyk 100 mld euro, jako szansę dla polskiej gospodarki. Drugą informacją posiliły się giełdy akcji i rynki surowcowe, czego echa widać po zwyżce cen akcji KGHM czy PKN Orlen

W sumie w zakończonym tygodniu graczom na Giełdzie Papierów Wartościowych dane było doświadczyć zarówno zwątpienia w trend wzrostowy, jak i sygnałów, iż sześciotygodniowa fala spadkowa dobiega końca. W istocie licząc piątek do piątku WIG20 stracił 4 punkty albo 0,2 procent, ale w środku tygodnia spadki zbliżały się do 2 procent. Różnica pomiędzy minimum tygodnia na 2454 pkt. a zamknięciem na 2495 pkt. wskazuje, iż rynek ma za sobą poważną wyprawę na południe oraz dynamiczne odbudowanie, którego śladem na wykresie tygodniowym jest istotna dla analizujących rynek techników świeca z wymownym dolnym cieniem.

W istocie dla czytających rynek przez pryzmat analizy technicznej spadek WIG20 w pobliże 2450 pkt. i mocne odbicie od tego poziomu jest najważniejszym wydarzeniem tygodnia, które wskazuje, iż styczniowo-lutowa przecen dotarła do punktu wyczerpania. Finał spadków na poziomie, którego pokonanie zakończyło przeszło roczny trend boczny i wyzwoliło falę optymizmu wobec przyszłości rynki już zaktywizował kupujących, którzy kluczowy punkt w historii rynku uznali za dobre miejsce do zakupów na korekcie i akumulacji akcji z założeniem lepszej drugiej połowy roku. To dobrze roku przyszłości trendu wzrostowego.

Adam Stańczak