statystyki

Na New Connect inwestorzy zarabiali, ale wirtualnie

autor: T.B.21.01.2013, 13:17; Aktualizacja: 21.01.2013, 13:46
Na NC często debiutowały spółki znane lokalnie, które dopiero zaczynają swoją drogę biznesową i jeżeli już dostałyby finansowanie bankowe to w niewielkiej kwocie.

Na NC często debiutowały spółki znane lokalnie, które dopiero zaczynają swoją drogę biznesową i jeżeli już dostałyby finansowanie bankowe to w niewielkiej kwocie. źródło: ShutterStock

NewConnect wymyka się łatwym ocenom. Z jednej strony 2012 był dobrym rokiem, bo NC święcił triumfy w całej Europie pod względem liczby debiutów, z drugiej jednak nie przeradzało się to w ich jakość z perspektywy inwestorów – twierdzi Radosław Tadajewski, prezes Grupy Trinity.

reklama


reklama


Inwestorzy z tego parkietu niejednokrotnie zarabiali, ale… wirtualnie. Powodem była przede wszystkim niska płynność – spieniężenie inwestycji automatycznie generowało spadki kursów i wirtualne zyski przeradzały się w realne straty. Był to jednak scenariusz optymistyczny, ponieważ wielu inwestorów nie mogło wyjść z inwestycji, bo nikt nie chciał tych akcji od nich odkupić.

Cały parkiet zanurkował o 20 proc. w czasie, kiedy szeroki WIG urósł o ponad 25 proc., a indeksy amerykańskie są bliskie rekordu z roku 2007. Innymi słowy NC zachował się w odwrotny sposób do wszystkich innych giełd w Polsce czy poza jej granicami – podkreśla Tadajewski

Należy jednak pamiętać o perspektywie emitentów, którzy dzięki istnieniu tego rynku pozyskali duży zastrzyk gotówki. Spółki otrzymały niebagatelne kwoty, których nie byłyby w stanie pozyskać z żadnego innego źródła.

Na NC często debiutowały spółki znane lokalnie, które dopiero zaczynają swoją drogę biznesową i jeżeli już dostałyby finansowanie bankowe to w niewielkiej kwocie. Dzięki debiutowi stały się szerzej znane i pozyskały niezwykle cenny kapitał, dzięki któremu mogły zadłużyć się na większe kwoty czy wyemitować obligacje. Z perspektywy spółek istnienie NC jest, więc jednoznacznie dobre – zaznacza prezes Trinity.

Ale korzyści po stronie spółek nie są skorelowane z tymi po stronie inwestorów Dajmy jednak temu rynkowi trochę czasu. Poczekajmy rok, dwa, trzy
i sprawdźmy, czy spółki spełnią swoje obietnice i przyniosą zysk inwestorom – proponuje prezes Tadajewski

reklama


Źródło:Informacja prasowa

Polecane

reklama

  • Romano74(2013-01-21 23:21) Odpowiedz 00

    Już nigdy więcej nie zainwestuję swoich pieniędzy w NewConnect. Faktycznie tylko zarabia się wirtualnie, a jak ktoś ma do zainwestowania 5 tyś. złlotych to lepiej by nie kupował akcji jednej spółki, bo długo się tych akcji nie wyzbędzie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama