Środa oznaczała kolejny dzień z pustym kalendarzem makroekonomicznym, wieczorem publikowana będzie tylko Beżowa Księga Fed. Ponownie uwagę na sobie skupił MFW, który wydał komunikat zgodnie z którym europejskie banki mogą być zmuszone do zredukowania swoich bilansów na łączną kwotę 4,5 bln euro w 2013 r., jeśli dotychczasowe działania okażą się nieskuteczne. Dodatkowo, David Lipton z MFW szacuje, że ok. 30 proc. zmienności spreadów rentowności obligacji krajów Południa nad obligacjami niemieckimi jest spowodowane nie najlepszą sytuacją sektora bankowego. 

Do wniosków MFW dotyczących potrzeby dalszych obniżek stóp procentowych w strefie euro odniósł się Christian Noyer z EBC. Stwierdził on, że obecnie priorytetem banku centralnego jest udrożnienie zablokowanych kanałów transmisji polityki monetarnej, a sam poziom stopy procentowej jest mniej istotny i nie ma potrzeby jej obniżania. 

W Paryżu odbyło się spotkanie Mariano Rajoya i Francois`a Hollande`a. Na konferencji wyraźnie podkreślane było wspólne zdanie na temat kształtu unii bankowej. Premier Hiszpanii jednoznacznie stwierdził, że wszystkie banki powinny podlegać nowemu nadzorowi, a Hollande argumentował że jak najszerszy zakres podmiotów nadzorowanych sprzyja wyższej wiarygodności. W odniesieniu do sytuacji samej Hiszpanii, Mariano Rajoy zapewnił tylko że cele dotyczące deficytu budżetowego w bieżącym roku zostaną osiągnięte. Natomiast stojący na czele ESM Klaus Regling, w wywiadzie dla „Die Zeit”, stwierdził że w obecnych warunkach Hiszpania nie potrzebuje pomocy finansowej. 

W czasie azjatyckiej części sesji kurs EUR/USD sforsował ważne wsparcie przy 1,2875 USD i zniżkował do 1,2835 USD. W minionym tygodniu nieudane wybicie poniżej tego poziomu zapoczątkowało ruch wzrostowy do 1,3070 USD. Tym razem również notowane jest odbicie, które sięgnęło jak dotychczas 1,2910 USD, lecz prawdopodobieństwo powtórzenia zeszłotygodniowego scenariusza jest niewielkie. Krótkoterminowa linia trendu spadkowego oraz opór w rejonie 1,2925 USD powinny skutecznie zatrzymać dalszą zwyżkę, a optymalnym scenariuszem jest kontynuacja ruchu spadkowego w kierunku 1,2775 USD.

Na parkietach utrzymuje się spadkowy sentyment, przy czym po słabym początku sytuacja w Warszawie ulegała stopniowej poprawie i po godzinie 16 indeks WIG20 rośnie o ok. 0,5 proc. Jest to jednak ruch w neutralnej strefie konsolidacji, więc nie należy wyciągać z niego daleko idących wniosków. Dodatkowo, wczoraj pokonana została średnioterminowa linia trendu wzrostowego i obecną zwyżkę można traktować jako klasyczny ruch powrotny do niej. Natomiast za oceanem wtorkowe spadki zbliżyły indeks S&P 500 do dolnego ograniczenia miesięcznej konsolidacji, które zlokalizowane jest w strefie 1427-1438 pkt. Jest to dość niepokojąca sytuacja z uwagi na fakt, że wczoraj publikowane wyniki spółek okazały się per saldo nieznacznie lepsze od prognoz rynkowych.

W środę wypowiedzi udzieliło dwóch członków RPP. Andrzej Bratkowski zdecydowanie opowiedział się za obniżką stopy referencyjnej docelowo o 100-125 pb na koniec I kwartału 2013 r., przy czym o 75 pb jeszcze w tym roku. Stanowisko to nie jest zaskoczeniem, gdyż A. Bratkowski od dłuższego czasu postulował obniżki i złożył stosowny wniosek podczas lipcowego posiedzenia Rady, jak również głosował przeciwko majowej podwyżce. W umiarkowany sposób wypowiedział się natomiast Jerzy Hausner, który oczekuje że listopadowa projekcja inflacji pozwoli wejść w cykl obniżek stóp procentowych. Kurs EUR/PLN w trakcie dnia przetestował górne ograniczenie kanału spadkowego przy poziomie 4,0975 PLN i jego pokonanie może dać impuls do korekty w okolice 4,14 PLN.

Sebastian Trojanowski