Trzeci kwartał 2012 roku przyniósł nie tylko zdecydowaną poprawę sytuacji na większości rynków, ale także diametralną zmianę układu sił. Po wiosennych mocnych spadkach, nastąpiło dynamiczne odbicie notowań surowców. W okresie od kwietnia do czerwca surowcowy indeks CRB zniżkował o 8 proc. W ciągu ostatnich trzech miesięcy wzrósł o 9 proc., odrabiając wcześniejsze straty. Widać wyraźnie, jak w pełni uzasadnione i wciąż jak najbardziej aktualne obawy dotyczące kondycji i perspektyw globalnej gospodarki, ustąpiły miejsca nadziejom związanym z ilościowym luzowaniem polityki pieniężnej. Końcówka kwartału nakazuje jednak ostrożność w prognozowaniu dalszego ciągu hossy na surowcowych rynkach. Gdy luzowanie stało się faktem, zwyżka wytraciła impet i zanosi się przynajmniej na korektę, jeśli nie na kontynuację huśtawki nastrojów.

Trudno bowiem inaczej określić sytuację, w której notowania ropy naftowej w trzech kolejnych kwartałach podlegają wahaniom sięgającym 15-20 proc. Trudno też na tak rozchwianym rynku zarabiać pieniądze. I równie trudno o wiarygodną prognozę, skoro po wiosennym spadku o ponad 20 proc., lato przynosi 15-proc. zwyżkę. Równie dynamiczne zmiany miały miejsce w przypadku srebra. Jego notowania w trzecim kwartale skoczyły o ponad 25 proc., jednak w poprzednich trzech miesiącach spadły o 15 proc. Podobne wahania można było obserwować na rynku platyny i palladu. Znacznie mniej dynamiczne były zmiany cen miedzi i złota, ale i w tych przypadkach wahania nastrojów były bardzo widoczne. Miedź po ponad 8-proc. przecenie, zdrożała w ostatnim kwartale o 7 proc., a notowania złota poszły w górę o 11 proc., po tym, jak wiosną zniżkowały o ponad 4 proc.

Niezbyt klarowna jest sytuacja na rynkach surowców rolnych. Od dwóch kolejnych kwartałów silnie drożeje pszenica. Zwyżki sięgają 15-18 proc. Od początku roku notowania poszły w górę o prawie 40 proc. W przypadku soi zwyżka w skali dziewięciu miesięcy jest niewiele mniejsza, przekracza bowiem 30 proc., ale jej dynamika w ostatnich dwóch kwartałach zmniejszyła się do kilku procent. Ponad 20-proc. skok miał miejsce na rynku kukurydzy, której ceny w pierwszym półroczu minimalnie zniżkowały. Jednocześnie zniżkują ceny cukru, a notowania ryżu stoją niemal w miejscu. Największe, sięgające 26-29 proc. spadki występują od kilku miesięcy na rynkach bawełny i kawy.

Sytuacja na rynkach surowcowych z makroekonomicznego punktu widzenia jest zdecydowanie niekorzystna. Najbardziej, choć z różnych powodów, drożeją surowce rolne (ze względu na warunki pogodowe) i energetyczne (w wyniku luzowania polityki pieniężnej największych banków centralnych świata). Taka mieszanka nie tylko prowadzi do wzrostu inflacji, ale może też być hamulcem dla wzrostu gospodarczego. Zagrożenie inflacją pobudza wzrost notowań metali szlachetnych, co widać na rynku srebra, złota i platyny. Paradoksalnie więc możemy mieć do czynienia z destrukcyjnym oddziaływaniem drukowania pieniędzy na gospodarkę, której wzrost te działania miały wspomagać.

Na rynkach akcji w trzecim kwartale także nie brakowało interesujących zjawisk i wydarzeń. W dalszym ciągu prym wiodły rynki wschodzące, ale na pięciostopniowym podium w trzecim kwartale na miejscu wicelidera znalazł się indeks giełdy we Frankfurcie. Dał się wyprzedzić jedynie przez wskaźnik z Nowej Zelandii, pokonując jednocześnie dynamiczną w ostatnich miesiącach Tajlandię. Bardzo interesujący jest zarówno geograficzny, jak i ekonomiczny skład najlepszych piętnastu giełdowych parkietów. Oprócz Niemiec, w czołówce znalazł się także londyński FTSE. W meczu międzykontynentalnym Azja z sześcioma reprezentantami zdecydowanie ustępuje miejsca Europie, która ma ośmiu przedstawicieli, w tym warszawski indeks szerokiego rynku. Z grupy BRIC dobrze trzymają się jedynie pierwsze trzy rynki, czyli Brazylia, Rosja i Indie. Chiny wyraźnie odpadły. Shanghai Composite stracił w trzecim kwartale ponad 7 proc. Poza pierwszą szóstką liderów, giełdowa stawka była bardzo wyrównana. Indeksy dziewięciu pozostałych parkietów zyskały po około 7 proc.

Spoglądając na bardziej egzotyczne rynki, warto odnotować osłabienie na kontynencie azjatyckim. Bardzo mocny do niedawna indeks w Pakistanie zyskał 12,5 proc., tracąc pozycję lidera. Równie dobrze sprawujący się wskaźnik w Wietnamie zaliczył ponad 7-proc. spadkową korektę.

Patrząc na nasze podwórko, sytuacja niewiele się zmieniła. W układzie branżowym liderami są w dalszym ciągu sektor surowcowy, którego indeks wzrósł w ostatnich trzech miesiącach o 19 proc. i firmy paliwowe, których wskaźnik zyskał 13 proc. Na trzecim miejscu znaleźli się przedstawiciele branży spożywczej, zaś na czwarte spadł niedawny lider, czyli sektor chemiczny. Warto też zwrócić uwagę, że indeks szerokiego rynku, rosnący o nieco ponad 7 proc., był wyraźnie lepszy niż wskaźnik blue chips, który zyskał jedynie 4 proc. W dalszym ciągu słabiej zachowują się wskaźniki małych i średnich spółek, a na ponad 4-proc. minusie znalazł się indeks WIG Plus, grupujący walory 180 firm nie wchodzących w skład pozostałych indeksów.

Roman Przasnyski