Podczas piątkowej sesji w dużym stopniu wygasł impuls optymizmu powstały w wyniku czwartkowej wypowiedzi Angeli Merkel wspierającej Mario Draghiego. W atmosferę poparcia dla EBC i zapewniania o konieczności przetrwania strefy euro wpisał się także austriacki kanclerz Werner Faymann, który stwierdził że rozpad strefy euro przyniósłby znacznie większe straty niż korzyści. Sama Angela Merkel w przyszłym tygodniu odbędzie spotkanie na szczycie z Francois Hollande`m oraz z Antonisem Samarasem. Spekuluje się, iż Niemcy mogą zgodzić się na poluzowanie warunków wsparcia finansowego. 

Piątek nie obfitował w istotne publikacje makroekonomiczne i na pierwszy plan wysuwa się indeks sentymentu ekonomicznego Uniwersytetu Michigan, który wzrósł do 73,6 pkt z 72,3 pkt w lipcu (72,5 pkt prog). Wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,4 proc. zanotował także indeks wskaźników wyprzedzających (0,2 proc. m/m prog). Lepsze od prognoz odczyty udanie wpisują się w zamknięcie tygodnia, gdzie dane z amerykańskiej gospodarki generalnie przebijały oczekiwania rynkowe.
Zgodnie z przewidywaniami, kurs EUR/USD przetestował 1,2375 USD na bazie wczorajszego odbicia od wsparć i linii trendu wzrostowego przy 1,2260 USD.

Jednakże, późniejsze zachowanie rynku potwierdziło tylko to, że nie ma wystarczająco silnego bodźca do wybicia z trendu bocznego. Przed południem podjęta została próba wybicia, w ramach której osiągnięto 1,2382 USD, lecz cała próba spaliła na panewce i konsolidacja póki co została utrzymana, gdyż w dalszej części handlu odbicie od oporu przybrało na sile i nastąpił spadek poniżej 1,2300 USD. W krótkoterminowym układzie naturalnym poziomem docelowym jest obroniona w czwartek linia trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się na poziomie 1,2280 USD. Jej przebicie dałoby wstępny sygnał spadkowy, który jednakże wymagałby potwierdzenia w postaci pokonania wsparć w rejonie 1,2240-1,2260 USD.

Indeks S&P 500 w czwartek dokonał długo oczekiwanego wybicia górą. Zatrzymanie nastąpiło na poziomie 1415 pkt, gdzie znajduje się lokalny wierzchołek z 1 maja 2012 r. Jest to z pewnością pozytywny sygnał, lecz jego wymowę powinno zostać wzmocnione zamknięciem tygodnia powyżej 1415 pkt. Kwestią czasu może wydawać się atak na poziom maksimum marcowego, czyli 1422 pkt. Nastroje i układ techniczny sprzyjają takiemu scenariuszowi, a przebicie tego poziomu wygenerowałoby silny sygnał średnioterminowy i otwarcie drogi do zasadniczego ruchu wzrostowego. Celem podtrzymania tendencji wzrostowej, indeks nie powinien już cofnąć się poniżej 1395 pkt.

Pogorszyła się jednak sytuacja na krajowym rynku, gdzie inwestorzy nie poszli za ciosem i indeks WIG20 cofnął się poniżej naruszonej linii trendu spadkowego do 2325 pkt. Takie zamknięcie tygodnia nie przesądza o kierunku na najbliższy tydzień, ale miałoby dość pesymistyczną wymowę. Analogiczna sytuacja zarysowuje się w przypadku indeksu WIG, gdzie nie udało się utrzymać poziomów powyżej kluczowego oporu 42 400 pkt. Z oceną tych ruchów należy jednak do poczekać do zakończenia sesji tygodnia na rynkach.

Sebastian Trojanowski