Poniedziałek jednak, upływa pod kątek włoskiej aukcji 10-letnich obligacji skarbowych, gdzie udało się sprzedać papiery o wartości 2,49 mld euro. Jest to całkiem pozytywny wynik biorąc pod uwagę, że zaplanowanym celem było osiągnięcie poziomu 2,5 mld euro. Co więcej, rentowność obligacji zapadających w 2022 roku osiągnęła wartość niższą niż 6 proc., dokładnie 5,96 proc., podczas gdy na poprzedniej czerwcowej aukcji wynosiły 6,19 proc. Dobrze prezentuje się również wyniki aukcji „pięciolatków”, na których sprzedaży udało się uzyskać wartość 2,24 mld euro wobec zaplanowanych 2,5 mld euro.

Niemniej, kluczowe dla rynku informacje dopiero przed nami. Przypomnijmy, że prezes EBC Mario Draghi zapowiedział w zeszłym tygodniu, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby utrzymać strefę euro. Tymi słowami rozbudził wszelkie nadzieje inwestorów, a rynek jak odczarowany nagle „ozdrowiał”. O ile, kilka dni temu szef Europejskiego Banku Centralnego potrafił dać inwestorom nadzieje, o tyle w tym tygodniu okaże się czy je spełni. Biorąc pod uwagę reakcję rynku z zeszłego tygodnia, łatwo stwierdzić, że poprzeczka jest zawieszona naprawdę wysoko. Można się zatem zastanawiać nad tym, czy Mario Draghi jest w ogóle w stanie spełnić oczekiwania inwestorów. 

Według mnie najbardziej prawdopodobnym ruchem, jaki wykona szef EBC, będzie odnowienie programu mającego na celu skup obligacji hiszpańskich przez EBC. Jednak warto zwrócić uwagę na fakt, że jego założeniem jest zakup niewielkiej liczby papierów, tak aby nie powodować wzrostu rentowności obligacji. Tym samym należy zwrócić szczególną uwagę na najbliższe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego oraz na wydźwięk wypowiedzi prezesa EBC, ponieważ ewentualny brak spełnienia oczekiwań, może wiązać się ze znaczną przeceną wspólnej waluty.

W poniedziałek przed godziną 14.00 para EURUSD oscyluje w okolicach poziomu 1.2260 USD. Na koniec piątkowej sesji zanotowała 1.2299 USD, tak więc tuż poniżej psychologicznej wartości 1.33 USD. Dzisiejsze minimum dla tej pary walutowej wynosi 1.2252 USD i jego przebicie dołem dałoby szansę na osiągnięcie piątkowego dołka 1.2241 USD.

Rodzima waluta w tym tygodniu pozostaje bez wsparcia istotnych publikacji danych makroekonomicznych w kalendarzu, tak więc całkowicie będzie podlegać informacjom z szerszego rynku. Polski złoty na początku tygodnia traci na wartości w stosunku do euro. Para EURPLN tuż przed godziną 14.00 osiąga wartość 4.1228 PLN. Dzisiejsze maksimum dzienne wynosi 4.4149 PLN i jego wybicie górą dałoby szansę na osiągnięcie piątkowego szczytu 4.1470 PLN.

Adrian Mech