Kasa państwa na plusie. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku budżet państwa wypracował 5,9 mld zł nadwyżki – podało Ministerstwo Finansów. Tak dobrego wyniku państwowej kasy jeszcze nie było. Dobry wynik czerwca zawdzięczamy wpłacie z zysku Narodowego Banku Polskiego, która wyniosła 8,7 mld zł. Sukces całego pierwszego półrocza – przede wszystkim szybko rosnącym wpływom z VAT, które okazały się o 28 proc. większe niż rok wcześniej. Korzystniej wygląda też strona wydatkowa. Do końca czerwca budżet przekazał 19 mld zł dotacji dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – to niespełna 41 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok. Według danych Narodowego Banku Polskiego instytucje rządowe szczebla centralnego w końcu czerwca miały zgromadzonych na depozytach bankowych niemal 113 mld zł. To najwyższa kwota w historii.

Dług rośnie. Polska znalazła się na drugim miejscu wśród krajów Unii Europejskiej pod względem wzrostu długu publicznego do produktu krajowego brutto – wynika z danych Eurostatu, który porównał zadłużenie na koniec marca tego i zeszłego roku. W przypadku naszego kraju nastąpił wzrost o 2,2 pkt proc., do 54 proc. PKB. Łotwa zanotowała przyrost zadłużenia o 2,7 pkt proc., do 39 proc. W 20 unijnych krajach relacja długu do PKB spadła. W przypadku Polski ta proporcja spadła, ale w odniesieniu do końca 2016 r. Wtedy wynosiła 54,4 proc.

Ubywa lokat. Do najniższego poziomu od kwietnia 2014 r. spadła w czerwcu dynamika depozytów bankowych gospodarstw domowych – wskazują dane NBP. W końcu ubiegłego miesiąca oszczędności w bankach wynosiły 712,7 mld zł. Były o 5,3 proc. większe niż rok wcześniej. W ubiegłym roku przyrosty były dwa razy większe. W czerwcu o 6,7 mld zł urosły depozyty bieżące, o 3,3 mld zł zmniejszyły się natomiast lokaty terminowe, do których zniechęca niskie oprocentowanie. Był to szósty z rzędu miesiąc ich spadku. O 5,4 mld zł, do 246,4 mld zł, zmniejszyły się bankowe depozyty przedsiębiorstw.

Rozgrzana gospodarka. Jak wynika z badań koniunktury opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, tegoroczny lipiec jest – w zależności od branży – najbardziej udany od ośmiu – dziewięciu lat. Najlepszą sytuację od 2008 r. sygnalizują przetwórstwo przemysłowe i budownictwo. Najlepiej od 2007 r. jest w handlu detalicznym, transporcie oraz w zakwaterowaniu i gastronomii. Finanse – choć tam odsetek optymistów jest największy – to jedyna branża, gdzie w porównaniu z ubiegłym rokiem koniunktura się pogorszyła. Chociaż coraz mniejszy odsetek firm dostrzega bariery w prowadzeniu działalności, to rośnie odsetek narzekających na niedobory pracowników. Z szacunków analityków wynika, że w II kw. PKB był o 3,7–3,9 proc. większy niż rok wcześniej. W pierwszych trzech miesiącach tego roku wzrost wyniósł 4 proc.