W inwestycjach obowiązuje zasada “im większy potencjalny zysk, tym większe i ryzyko”. Są jednak sytuacje, w których ta zasada zdaje się nie obowiązywać.
Dotyczy to najbezpieczniejszego sposobu lokowania pieniędzy dostępnego dla konsumentów, czyli detalicznych obligacji skarbowych. Oprocentowanie niektórych z nich w tym roku ociera się o 20 proc. A można się spodziewać, że będą takie papiery, które dadzą odsetki nawet przekraczające ten poziom.
Ich konstrukcja polega na tym, że w pierwszym roku od zakupu mają z góry określone, stosunkowo niskie oprocentowanie, a w kolejnych latach odsetki są uzależnione od bieżącego wskaźnika inflacji, powiększonego o ustaloną z góry marżę. Dzięki temu , ale w okresach wysokiej inflacji pokazują również wyjątkowo korzystną nominalną stopę zwrotu.
To oznacza, że papiery kupowane w różnych miesiącach mają .
Ostatni szczyt inflacji mieliśmy w październiku. roczne tempo wzrost cen wyniosło wtedy Wskaźnik wzrostu cen został podany finalnie przez Główny Urząd Statystyczny w połowie listopada. W obligacjach oszczędnościowych zaczął „obowiązywać” w seriach grudniowych.
W obligacjach dotyczy to papierów kupowanych w ostatnim miesiącu 2019 roku. Osoby, które kupiły tego typu obligacje miesiąc później, czyli w styczniu 2020 roku, mogą w tym roku cieszyć się oprocentowaniem na poziomie 18,75 proc., czyli minimalnie niższym, ale finalnie to one mogą zarobić więcej. Przesądzone są już dochody kupujących na przełomie 2019-2020 roku. Ci z grudnia dostaną łącznie 33,95 zł odsetek z jednej obligacji (wartość nominalna 100 zł). Ci, którzy kupili obligacje miesiąc później, otrzymają 34,45 zł.
Kupił je również Mateusz Morawiecki
Wtedy marża wynosiła 0,75 pkt proc., co oznacza, że oprocentowanie jego papierów to obecnie 18,65 proc. W grudniu 2021 r. resort finansów sprzedał obligacje COI o wartości 1,1 mld zł.
Szef rządu kupował jeszcze papiery z odsetkami uzależnionymi od poziomu stóp WIBOR. Ich dochodowość wynosi obecnie
Jeszcze lepiej niż w papierach COI wygląda , które były kupowane w ostatnim miesiącu lat 2013-2019. W ich przypadku - chodzi o papiery o wartości niespełna 480 mln - tegoroczne odsetki wyniosą Tu także nabywcy grudniowi zarabiają mniej niż ci ze stycznia, chociaż to ci drudzy mają niższą stawkę.
Przykładem mogą być papiery kupowane na przełomie 2013 i 2014 roku, które niedawno zaczęły ostatni rok "życia". Obligacje z grudnia 2013 roku “zarobią” łącznie . Te ze stycznia 2014 roku, dadzą łącznie .
Wiosną 2020 r. resort finansów ograniczył marżę doliczaną do inflacji z 1,5 pkt proc. do 1 pkt, dlatego .
Na jeszcze wyższe odsetki niż właściciele „10-latek” mogą liczyć posiadacze (ROS) kupionych w końcówce lat 2017-2019 (wartość: niecałe 9 mln zł). Otrzymują teraz 19,65 proc. , która do wskaźnika inflacji każe dodać 1,75 pkt proc. Dla kupujących od maja 2020 roku marża została zmniejszona do 1,25 pkt, choć od lutego 2022 r. podniesiono ją do 1,5 pkt.
Podobnie jak w innych typach papierów, tak i papiery kupowane miesiąc później, czyli w styczniu 2018 roku, chociaż mają minimalnie mniejsze oprocentowanie, to łączne odsetki są wyższe. W przypadku obligacji z grudnia 2017 roku wynoszą 51,12 zł. Papiery ze stycznia 2018 roku wypłacą łącznie 51,27 zł od 100 zł obligacji.
. To ich posiadacze na swoich zakupach wychodzą, przynajmniej na razie, najlepiej. Pod warunkiem, że kupili te papiery w latach 2016-2019 (wartość: 12,7 mln zł). W ich przypadku marża wynosi bowiem . Oznacza to, że ci, którzy kupowali grudniowe serie tego typu papierów, w tym roku otrzymują Osoby, które kupowały pierwsze serie takich papierów, jesienią 2016 roku, już mają naliczone odsetki przekraczające 50 zł od każdych 100 zł wydanych na obligacje.
Powód: w lutym sama inflacja może znaleźć się w pobliżu tego poziomu. Po doliczeniu marży oprocentowanie z pewnością będzie więc miało .
GUS ogłosi wskaźnik za luty w połowie marca. Powody do zadowolenia będą mieć „kwietniowi” nabywcy papierów z wcześniejszych lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu