Narodowy Bank Polski opublikował w poniedziałek "Raport o inflacji – listopad 2022 r.". Według listopadowej projekcji, wzrost PKB w tym roku wyniesie 4,6 proc., w przyszłym roku ma być to 0,7 proc., w 2024 r. 2,0 proc., a w 2025 r. 3,1 proc.

Ponadto NBP prognozuje, że inflacja w tym roku wyniesie 14,5 proc. rdr, w przyszłym roku 13,1 proc., natomiast w 2024 r. będzie to 5,9 proc. Założono, że w 2025 r. inflacja wyniesie 3,5 proc. rdr, tym samym powróci do przedziału odchyleń od celu inflacyjnego NBP, określonego jako 2,5 proc. +/- 1 pkt proc.

Podczas konferencji prasowej Kotłowski stwierdził, że obecnie czynniki krajowe odpowiadają za ok. jedną trzecią inflacji. Przypomniał, że wiosną NBP oceniał, że komponent krajowy stanowi ok. jedną czwartą wzrostu cen.

Reklama

Kotłowski podkreślił, że wchodzimy w okres, gdy prawdopodobnie luka popytowa staje się ujemna, co będzie działało w kierunku obniżania się inflacji i jej powrotu w kierunku celu inflacyjnego.

Zauważył, że sytuacja na rynku pracy jest cały czas bardzo dobra. "Widać, że popyt na pracę krok po kroku się obniża, ale nie generuje to spadków zatrudnienia. "Spodziewamy się, że jeszcze w ciągu najbliższych dwóch, trzech kwartałów możemy obserwować wzrost wynagrodzeń. Dynamika wynagrodzeń pewnie osiągnie maksimum w pierwszej połowie przyszłego roku, potem nastąpi jej stopniowe obniżanie" - powiedział Kotłowski.

Wskazał, że dotychczasowe podwyżki stóp procentowych spowodują obniżenie inflacji w horyzoncie do 2025 r. o ok. 3,5 pkt proc. "Pamiętajmy, że to 3,5 pkt proc. to jest ten popytowy element inflacji. W tym kontekście, to jest naprawdę całkiem dużo" - podkreślił.

W prezentacji NBP pokazanej podczas konferencji oceniono, że średnioroczny wpływ dotychczasowych podwyżek stóp procentowych na inflację w tym roku wyniesie -0,8 pkt proc., w przyszłym roku będzie to -2,8 pkt proc., w 2024 -3,4 pkt proc., a w 2025 r. -3,5 pkt proc.(PAP)

kmz/ skr/