Najbardziej niedocenianą firmą z WIG20, zarządzaną przez państwo, jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Producent węgla koksującego miał w II kw. 2,35 mld zł zysku, najwięcej w historii. Rekordowe było także całe półrocze z zyskiem w wysokości 4,2 mld zł. „Tonąca w gotówce” firma prywatna notowana na giełdzie w jednym z państw zachodnich, a działająca w schyłkowej branży, wypłaciłaby ją akcjonariuszom. Zarząd JSW zdecydował, że wpłaci te pieniądze do funduszu, odkładając na trudniejsze czasy. Z punktu widzenia inwestorów kapitał został w rękach zarządu zależnego od polityków. To jedna z przyczyn, dla których wskaźnik cena do zysku dla JSW wynosi 0,8, przy średniej dla europejskiego sektora wydobywczego na poziomie 7,6.
- Stopniowo zmierzamy w kierunku Turcji i Rosji, gdzie firmy notowane są z dyskontem rzędu kilkudziesięciu procent i nikogo już to nie dziwi. Na krajowym rynku takie dyskonto nie dotyczy wszystkich spółek, ale tych kontrolowanych przez Skarb Państwa - mówi Sebastian Buczek, założyciel i prezes Quercus TFI.