Co jest największym wyzwaniem w planie przyszłorocznego budżetu?
Na pewno sytuacja gospodarcza i wynikająca z niej duża niepewność. Założyliśmy wzrost PKB o 1,7 proc., co jest zbieżne z konsensusem rynkowym. To oznacza oczywiście spadek dynamiki. Niestety nie wiemy, co będzie dalej działo się z sytuacją geopolityczną i na rynku surowców. Na razie jednak nie przewidujemy głębszej rewizji naszych prognoz.
Nie zakładacie recesji w 2023 r.?
Klasycznego spadku PKB rok do roku nie przewidujemy, w takim wariancie perspektywy makroekonomiczne musiałyby się znacznie pogorszyć. Pewne jest jednak zauważalne spowolnienie wzrostu gospodarczego.