To umożliwiło przesunięcie tych pieniędzy na kolejny rok i polepszenie sytuacji finansowej zakładu w tym roku. Jak pisaliśmy, sytuacja finansowa ZUS wskazuje, że dotacja na koniec roku może być niższa co najmniej o 19,5 mld zł - zeszłoroczna wpłata z budżetu to ponad połowa tej kwoty. Ewentualne powtórzenie tego manewru da większą swobodę budżetową rządowi w 2022 r. To rodzaj poduszki, z której może on skorzystać, jeśli będzie potrzebował gotówki na inne cele, oszczędzi bowiem na dotacji do ZUS. Decyzja o wykorzystaniu tego rozwiązania będzie zależała od sytuacji w finansach publicznych pod koniec roku.
Z danych ZUS z trzech kwartałów wynika, że w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku składki na ubezpieczenia społeczne wzrosły o 9,3 proc., a wydatki na emerytury (główny wydatek) wzrosły o 7 proc., natomiast na inne świadczenia wypłacane przez ZUS spadły o 2,6 proc. Efektem tego jest wyższa wydolność, czyli zdolność do pokrywania świadczeń z bieżących składek, więc także sporo niższa dotacja z budżetu. Wyższe składki to efekt sytuacji na rynku pracy - rosnące zatrudnienie i pensje dają komfort, jeśli chodzi o wpływy. - Mimo trwającej epidemii sytuacja społeczno-gospodarcza w trzech kwartałach br. była zdecydowanie lepsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To przełożyło się na kondycję Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Stopień pokrycia wydatków wpływami ze składek osiągnął poziom 80,9 proc., tym samym zbliżamy się do wartości obserwowanych przed wybuchem epidemii - mówi DGP prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. ZUS obecnie korzysta na podwyżkach płac a nie odczuwa jeszcze niekorzystnych skutków wysokiej inflacji, jeśli chodzi o wzrost kosztów wypłacanych świadczeń. Inaczej będzie w przyszłym roku, gdy będzie ona rzutowała m.in. na waloryzację rent i emerytur.
Zestawienie przychodów i kosztów FUS (mld zł) / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe