Inwestorzy patrzą nie tylko na to, jak radzi sobie gospodarka, czy sytuacja finansów publicznych jest stabilna oraz co będzie się działo ze stopami procentowymi. Dla rynków znaczenie ma także polityka. Dzisiaj ta, która może budzić ich niepokój, sprowadza się w szczególności do napięć na linii Warszawa-Bruksela.
Ich ostatnia odsłona to stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny (TK) niezgodności niektórych przepisów Traktatu o UE z polską ustawą zasadniczą. Komisja Europejska (KE), komentując orzeczenie, ostrzegła, że nie zawaha się podjąć działania w celu ochrony jednolitego stosowania prawa Unii i jego integralności. Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders sprecyzował, że chodzi w tym kontekście o trwające negocjacje nad Krajowym Planem Odbudowy (KPO), jak i tzw. mechanizm warunkowości. KPO wciąż czeka na zielone światło z Brukseli, a z nim miliardy euro, które mają popłynąć do Polski.
- Rośnie ryzyko dłuższego opóźnienia wypłaty środków z Funduszu Odbudowy, a gdyby spór eskalował - być może również z Funduszu Spójności, co znacznie pogorszyłoby perspektywy gospodarki i wywołało presję na złotego. Wiele będzie zależało od postawy rządu w negocjacjach z KE - zwracają uwagę ekonomiści Santander Bank Polska.
Ile płacono za euro / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
- Wyrok ten najprawdopodobniej zaostrzy negocjacje polityczne między UE a Polską i może opóźnić akceptację polskiego KPO przez Komisję Europejską - w podobnym tonie komentują sprawę ekonomiści PKO BP.
To, że nasza waluta może tracić, widać było już pod koniec ubiegłego tygodnia. Z jednej strony złoty umocnił się w ostatnich dniach w ślad za nieoczekiwaną podwyżką stóp procentowych, by chwilę później zacząć wyraźnie tracić. To efekt czwartkowej wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego, który nie zarysował scenariusza dalszego, szybkiego zaostrzania polityki pieniężnej. Po wystąpieniu szefa banku centralnego przyszła zaś decyzja TK.
- Wydźwięk konferencji prezesa Glapińskiego był dość gołębi i prawdopodobieństwo kolejnych ruchów na stopach w tym roku jest w jej świetle niskie. (…) Przegranym takiej polityki pozostanie złoty, w przypadku którego trend spadkowy (wzrostowy na parze EUR-PLN) jest zachowany. Eskalacja konfliktu z organami UE również nie sprzyja jego umocnieniu - przyznają analitycy Banku Pekao.
Na problem polsko-unijnych relacji zwróciła uwagę na początku października - jeszcze przed orzeczeniem Trybunału - także agencja ratingowa S&P w nocie wysyłanej do inwestorów na całym świecie. Z jednej strony eksperci oceniający naszą wiarygodność kredytową przyznają, że perspektywy wzrostu w tym i przyszłym roku są dobre i PKB zwiększy swoją wartość o ponad 5 proc. Z drugiej jednak w ryzykach dla tempa rozwoju - obok pandemii - widzą także spór Warszawa-Bruksela dotyczący m.in. zmian w wymiarze sprawiedliwości. Gdyby okazało się, że pieniądze z Funduszu Odbudowy popłyną z opóźnieniem lub mniejszym strumieniem, to może to się negatywnie odbić na wzroście PKB. Analitycy S&P uważali, że polski rząd będzie trzymał się unijnych reguł i tym samym czerpał korzyści z członkostwa w UE. ©℗