Reklama

Chodzi o proces toczący się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Rzecznik przystąpił do niego na wniosek konsumenta. "W sprawie tej sąd skierował do TSUE pytanie prejudycjalne, dotyczące możliwości formułowania przez banki roszczeń, w szczególności wynagrodzenia za korzystanie z udostępnionego w ramach kredytu kapitału w przypadku unieważnienia umowy frankowej" - przekazało Biuro RPO informując o decyzji Rzecznika.

Warszawski sąd rejonowy wystosował pytania do Trybunału w Luksemburgu 12 sierpnia br., rozpatrując pozew konsumenta - działacza stowarzyszenia grupującego frankowiczów, przeciwko jednemu z banków. Jak przekazano na stronie Stowarzyszenia "Stop Bankowemu Bezprawiu" pozew dotyczy m.in. wynagrodzenia za korzystanie przez bank z kwot wpłacanych przez konsumenta na rzecz banku w trakcie wykonania umowy kredytu.

Sąd w związku z tym zapytał europejski trybunał o to, czy w przypadku uznania nieważności umowy kredytu strony tej umowy - oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych w wykonaniu tej umowy, w tym kapitału kredytu, opłat, prowizji i składek ubezpieczeniowych oraz ewentualnych odsetek za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty - mogą domagać się jakichkolwiek innych świadczeń.

Reklama

Jak zaznaczył w swym pytaniu warszawski sąd chodzi o należności zarówno spełniającego, jak i otrzymującego świadczenie na przykład z tytułu: pozbawienia możliwości korzystania z pieniędzy, kosztów obsługi umowy kredytu i przekazania pieniędzy drugiej stronie oraz możliwości korzystania z cudzych pieniędzy nieodpłatnie, co byłoby niemożliwe w warunkach rynkowych.

"Dzięki przystąpieniu do postępowania toczącego się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, Rzecznik stanie się także uczestnikiem postępowania przed TSUE, które będzie się toczyło na skutek zadanego pytania prejudycjalnego i będzie mógł przedstawić TSUE swój pogląd na dopuszczalność działań banków, które domagają się od frankowiczów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału" - podkreśliło Biuro RPO.

Jak przypomniało przystąpienie Rzecznika do tej sprawy "stanowi kontynuację wcześniejszych działań, w ramach których przystąpił on do szeregu postępowań, wnioskując o skierowanie przez sądy je rozpoznające pytań prejudycjalnych do TSUE".

W końcu czerwca br. informowano, że RPO na wniosek konsumentów przystąpił do czterech innych spraw przed polskimi sądami, w których banki wystąpiły z roszczeniami o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytu frankowego.

Jednocześnie RPO zwrócił się wówczas, by sądy te wystąpiły do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi. Miałoby one dotyczyć tego, czy po unieważnieniu umowy kredytowej zgodne z prawem unijnym jest, aby bankowi - obok roszczenia o zwrot kwoty pieniężnej - przysługiwało również dodatkowe roszczenie o zapłatę, podstawą którego "ma być sam fakt korzystania przez konsumenta z udostępnionej mu przez bank kwoty przez okres, kiedy umowa była wykonywana".

Jak wtedy wskazywał RPO, wprawdzie kwestia rozliczeń pomiędzy stronami jest rozstrzygana przez prawo krajowe, ale już sposób, w jaki strony rozliczają swoje świadczenia, nie powinien wpływać negatywnie na skuteczność ochrony przyznanej konsumentom w prawie unijnym.

W lipcu informowano zaś, że na 2 września br. został wyznaczony termin kontynuacji posiedzenia całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, w czasie którego Izba rozpozna przedstawione przez I prezes SN Małgorzatę Manowską zagadnienia prawne odnoszące się do kredytów walutowych.

Tamtą sprawę odroczono w połowie maja. Wówczas sędziowie SN zdecydowali o zwróceniu się o stanowiska w sprawie przedstawionych zagadnień do: Rzecznika Praw Dziecka, prezesa Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Finansowego i właśnie RPO. Jak tłumaczył wówczas rzecznik prasowy SN sędzia Aleksander Stępkowski, SN postanowił o zwróceniu się o stanowiska do tych organów "ze świadomością doniosłości zarówno społecznej, jak i gospodarczej, jakie jego decyzje będą miały dla Polaków".

W czerwcu br. RPO przedstawił Izbie Cywilnej SN swoje stanowisko. "Wyjaśnienie kwestii spornych na tle prawa polskiego może przyczynić się do intensyfikacji procesu polubownego rozstrzygania sporów frankowych" - zaznaczył Rzecznik w tamtym stanowisku.