Wychodzenie na prostą nie jest jednak bezproblemowe. „Pomimo że firmy zatrudniały dodatkowych pracowników w najszybszym tempie od prawie trzech lat, w czerwcu odnotowano rekordowy wzrost zaległości w pracy, dalsze prawie rekordowe wydłużenie łańcuchów dostaw i coraz powszechniejsze wyczerpywanie się zapasów magazynowych” – napisali autorzy badania IHS Markit.
„Presja inflacyjna nadal rosła wraz ze wzrostem cen środków produkcji, co przełożyło się na najsilniejsze podwyżki cen finalnych, jakie kiedykolwiek zmierzono w badaniu. Problem z tymi ankietami polega na tym, że mierzą one liczbę firm, które wskazują wyższe ceny, a nie skalę zwyżek. W tej fazie ponownego otwarcia może to zawyżać oczekiwania co do tempa inflacji” – zwracają uwagę ekonomiści grupy ING.