Dla pracodawcy – koszt, dla pracownika – bieganie od lekarza do lekarza. Medycyna pracy i okresowe badania kojarzą się z uciążliwym obowiązkiem.

Protestuję! To złe podejście. Troska o własne zdrowie i regularne badania leżą w naszym własnym interesie, a także w interesie pracodawcy. Nie muszą być udręką. U nas nie są.

To zacznijmy od pracodawcy…

Ma obowiązek finansować wstępne i okresowe badania pracowników, a jeśli ktoś przebywał na zwolnieniu lekarskim dłużej niż 30 dni – także kontrolne. Gdy praca odbywa się w warunkach szkodliwych dla zdrowia, pracodawca płaci także za badania końcowe pracowników, którzy się z nim rozstają. Może wydać te pieniądze rozsądnie, a więc tak, by badania nie były dla pracownika czasochłonnym „bieganiem od lekarza do lekarza”, często z dala od domu. Dzięki temu skraca także czas jego nieobecności w pracy. Może zapłacić mniej albo zyskać dodatkowe świadczenia dla pracowników, np. regularne badania profilaktyczne w ramach oferowanego przez nas ubezpieczenia zdrowotnego.

Dlaczego miałby mniej płacić?

Na tym polega istota ubezpieczeń wzajemnych. Jako TUW PZUW działamy na zasadzie non-profit. Nie mamy klientów jak komercyjni ubezpieczyciele, lecz udziałowców, którzy są członkami TUW. W ich wspólnym interesie jest jak najniższa cena ubezpieczenia i jak najszersza ochrona. Nie wypracowujemy zysków, lecz ewentualnie nadwyżkę, która może być zwracana naszym członkom – w zależności od ich własnej decyzji. Formalności związane z zakupem ubezpieczenia są ograniczone do minimum – nie potrzeba postępowania przetargowego. Olbrzymim atutem ubezpieczeń wzajemnych, a już zwłaszcza zdrowotnych, jest szyta na miarę oferta.

To znaczy?

Że analizujemy potrzeby pracodawcy i precyzyjnie dopasowujemy do nich zakres ubezpieczenia. Jeśli pracownicy są np. narażeni na choroby zawodowe albo pracują w uciążliwych warunkach, to proponujemy dodatkowe świadczenia, jak wspomniane badania profilaktyczne. Chodzi o zdrowie pracowników, ich dobrą kondycję i wydajność, ale także o to, by uniknąć wypadków przy pracy czy innych pechowych zdarzeń, które w skrajnych przypadkach mogą skutkować roszczeniami odszkodowawczymi wobec pracodawców. Dlatego, jak mówiłam, troska o zdrowie pracowników leży też w interesie pracodawcy.

O ile pamięta o okresowych badaniach pracowników…

Nie musi. My mu przypomnimy. Służy do tego bezpłatna i wygodna aplikacja internetowa Olimp, którą oddajemy do dyspozycji pracodawców. Wystarczy do niej „załadować” listę pracowników. Olimp sam przypomni o terminie obowiązkowych badań, a nawet wystawi skierowanie i „umówi” wizytę.

Wracamy do kwestii „biegania od lekarza do lekarza”?

Raczej zrywamy z tym mitem. Badania, nawet związane z wizytą u kilku specjalistów, mogą sprowadzić się do odwiedzenia sąsiadujących ze sobą gabinetów lekarskich, nie zajmując dużo czasu. Terminami zarządzi Olimp, ustalając je co do minuty, by zaoszczędzić straty czasu i fatygi.

Kolejne godziny stracimy na dojazd do lekarza?

W przypadku jednej wykonującej badania przychodni – być może. Nie w sieci PZU Zdrowie, która obejmuje prawie 2200 przychodni w ponad 600 miastach w Polsce. Co trzecia z nich oferuje badania w zakresie medycyny pracy. Atrakcyjność ubezpieczeń zdrowotnych w TUW PZUW polega właśnie na tym, że usługi świadczy potentat na tym rynku, czyli PZU Zdrowie.

W zakresie medycyny pracy?

Nie tylko! Nasza oferta dla członków TUW PZUW to także pakiety medyczne, które na co dzień zapewniają kompleksową opiekę zdrowotną pracownikom i ich rodzinom: od „zwykłych” konsultacji lekarskich i wizyt bez skierowania u specjalistów po diagnostykę, szczepienia, rehabilitacje, prowadzenie ciąży, domowe wizyty lekarzy i pielęgniarek czy refundację koniecznego do rehabilitacji sprzętu. Wedle oczekiwań i potrzeb. Skrojona na miarę oferta nie jest przechwałką ani pustosłowiem.

Materiały prasowe