Ministerstwo Gospodarki chce połączenia śląskich koncernów. JSW wolałaby Bogdankę, ale zdecyduje polityka, nie ekonomia. I spółka z 2 mld zł w kasie będzie musiała podratować KHW.
Kierowana przez Jarosława Zagórowskiego Jastrzębska Spółka Węglowa w ostatnich miesiącach przynajmniej raz szykowała się do wrogiego przejęcia giełdowej Bogdanki. Europejski gigant na rynku węgla koksowego pierwsze podejście do Bogdanki, górniczej perełki z Lubelszczyzny, zrobił pod koniec ubiegłego roku. Transakcja spaliła na panewce z powodu zbyt wysokiej ceny. Przejęciu sprzeciwił się także główny akcjonariusz JSW, czyli Skarb Państwa. I dzisiaj kierownictwo nadzorującego spółkę Ministerstwa Gospodarki woli ratować śląskie kopalnie. Leżąca na kontach gotówka (2 mld zł) ma zostać wykorzystana do postawienia na nogi Katowickiego Holdingu Węglowego, którego strata netto w tym roku wynosi już ok. 80 mln zł.
– Ta fuzja to jeden z poważniejszych scenariuszy na przyszłość śląskiego węgla – mówi nam osoba znająca kulisy analiz prowadzonych przez Ministerstwo Gospodarki.